
Polski przemysł wyraźnie hamuje. Największy spadek od prawie roku
Wskaźnik PMI dla przemysłu w Polsce w czerwcu spadł do 46,1 pkt. z 49,4 pkt. przed miesiącem, głównie za sprawą spadku nowych zamówień – podał S&P Global. Nowe zamówienia eksportowe spadały siódmy miesiąc z rzędu, w najszybszym tempie od lipca 2025 r. Jaki jest komentarz ekonomistów?

„W czerwcu pogłębiło się spowolnienie w polskim przemyśle. Gwałtowniejszy spadek nowych zamówień doprowadził do ponownego obniżenia produkcji, a Wskaźnik PMI odnotował największy miesięczny spadek od połowy 2022 roku. Spadek produkcji był najsilniejszy od prawie roku, jednak mimo to zapasy niesprzedanych towarów wzrosły w najszybszym tempie od 21 miesięcy” – poinformowano.
W raporcie wskazano, że kluczowym czynnikiem ogólnego pogorszenia klimatu biznesowego w czerwcu był gwałtowny spadek nowych zamówień.
„Tempo spadku było najszybsze od czerwca 2025 roku i przedłużyło obecny okres pogarszania się popytu do 15 miesięcy. Niższa liczba nowych zamówień była efektem słabszego popytu, spowolnienia gospodarczego, trudności w pozyskiwaniu nowych klientów, wysokiego poziomu zapasów u odbiorców oraz ograniczonych budżetów klientów” – napisano.
Nowe zamówienia eksportowe spadały już siódmy miesiąc z rzędu, i to w najszybszym tempie od lipca 2025 roku.
Silniejszy spadek nowych zamówień doprowadził do ponownego spadku produkcji przemysłowej, po wzrostach odnotowanych w marcu i maju. Tempo kurczenia się produkcji było najszybsze od 11 miesięcy.
„Niższa produkcja nie zapobiegła wzrostowi zapasów niesprzedanych towarów, ponieważ nowe zamówienia gwałtownie spadły. Zapasy wyrobów gotowych w polskich fabrykach wzrosły po raz trzeci w ciągu czterech miesięcy, w dodatku w najszybszym tempie od września 2024 roku” – podano.
Inflacja w Polsce niespodziewanie spada? Rynek kasuje prognozy podwyżek stóp, dowiedz się więcej!
Optymistyczne dane w kwestii inflacji
Autorzy badania zwrócili uwagę, że okres zbierania danych za czerwiec rozpoczął się 11 czerwca, czyli przed podpisaniem memorandum o porozumieniu w sprawie zaprzestania działań wojennych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem 17 czerwca, i zakończył się 24 czerwca.
„Jeśli negocjacje posuną się dalej, dane za lipiec będą uważnie obserwowane pod kątem potencjalnego odbicia nastrojów” – dodano.
Czerwcowe dane przyniosły nieco optymizmu odnośnie do inflacji – zarówno ceny surowców, jak i ceny wyrobów gotowych wzrosły w najwolniejszym tempie od trzech miesięcy. Jeżeli spadek presji cenowej utrzyma się w trzecim kwartale, popyt może się ożywić. Z badania wynika, że poziomy zakupów i zatrudnienia obniżyły się, podczas gdy zapasy niesprzedanych towarów wzrosły.
eLicytacje KAS startują w lipcu. Skarbówka przenosi przetargi do sieci, dowiedz się więcej!
Wzrost gospodarczy Polski może być niższy niż przewidywano?
„Spadek optymizmu w polskim przetwórstwie w czerwcu sygnalizuje ryzyko w dół dla naszej prognozy wzrostu gospodarczego w 2026 r., a pogłębiona ocena tego ryzyka będzie możliwa po publikacji danych o produkcji przemysłowej w czerwcu br.” – napisano w komentarzu.
Indeks PMI obniżył się w czerwcu do 46,1 pkt. z 49,4 pkt. w maju, osiągając poziom niższy zarówno od prognozy Credit Agricole (49,0 pkt.), jak i konsensusu rynkowego (49,7 pkt.). Był to jednocześnie czternasty z rzędu miesiąc, w którym wskaźnik pozostawał poniżej granicy 50 pkt., oddzielającej rozwój od spadku aktywności w sektorze.
Zdaniem ekonomistów, szczególnie niepokojący jest silny spadek subindeksu nowych zamówień do 42,6 pkt., najniższego poziomu od czerwca 2025 r. Jednocześnie wskaźnik nowych zamówień eksportowych obniżył się do 44,8 pkt., najniższego poziomu od lipca ubiegłego roku.
Według Credit Agricole, słabszy napływ zamówień wynikał z ograniczonego popytu, spowolnienia gospodarczego, trudności z pozyskiwaniem nowych klientów, wysokich zapasów u odbiorców oraz ograniczonych budżetów klientów. Ekonomiści wskazują również na efekt wysokiej bazy związany z wyjątkowo silnym wzrostem zamówień w przemyśle zbrojeniowym w maju po uruchomieniu programu SAFE oraz na deeskalację napięć na Bliskim Wschodzie, która zmniejszyła obawy o stabilność łańcuchów dostaw i ograniczyła zakupy środków produkcji.
Spadek zamówień przełożył się na ograniczenie produkcji, która po przejściowej poprawie w maju obniżyła się w czerwcu najszybciej od lipca 2025 r. Jednocześnie utrzymał się spadek zatrudnienia. Zdaniem ekonomistów, redukcja liczby pracowników wynika nie tylko z czynników demograficznych, ale również z konieczności dostosowania zatrudnienia do słabego popytu oraz rosnących kosztów działalności.
Credit Agricole zwraca jednocześnie uwagę na stopniowe wygasanie presji kosztowej. Czerwiec był drugim miesiącem z rzędu, w którym obniżył się wskaźnik kosztów produkcji, choć nadal sygnalizował ich szybki wzrost. Jednocześnie drugi miesiąc z rzędu zmniejszyła się dynamika wzrostu cen wyrobów gotowych.
Zdaniem ekonomistów, świadczy to o stopniowym wygasaniu proinflacyjnych skutków wcześniejszego wzrostu cen surowców i kosztów transportu wywołanego konfliktem na Bliskim Wschodzie, co ogranicza presję na wzrost cen towarów konsumpcyjnych.
Polacy ocenili sytuację w kraju. Rośnie liczba pesymistów, dowiedz się więcej!
Ostrożny optymizm na przyszłość
Istnieją branże, które zmagają się z istotnymi wyzwaniami, ale perspektywy dla przemysłu jako ogółu pozostają ostrożnie optymistyczne – napisali ekonomiści PKO BP w komentarzu do danych o PMI.
Dodali, że z danych wynika, iż w czerwcu kurczyły się zaległości produkcyjne, co „przekładało się na dalszą optymalizację wykorzystania zasobów” – zatrudnienie obniżało się czternasty miesiąc z rzędu, a ilość zakupionych materiałów spadała najszybciej od lutego. Poza tym czas dostaw się wydłużał, co wiązano z zakłóceniami geopolitycznymi. Ekonomiści banku dodali, że optymizm ankietowanych firm w czerwcu „wyraźnie osłabł”.
Sprzedaż rośnie, jednak zatrudnienie spada. Branża pod coraz większą presją, dowiedz się więcej!
„Presja kosztowa mimo wszystko utrzymywała się na wysokim poziomie, a średnie koszty produkcji rosły ósmy miesiąc z rzędu (gł. za sprawą cen surowców). Wskaźnik inflacji kosztowej był najniższy od trzech miesięcy. Ceny wyrobów gotowych rosły, ale też w najwolniejszym tempie od trzech miesięcy, co wskazuje na wygasanie wpływu szoku naftowego i brak efektów drugiej rundy” – czytamy w komentarzu.
Ekonomiści PKO BP podkreślili, że w ich ocenie „wskaźnik PMI nie jest najlepszym predyktorem kondycji polskiego przetwórstwa”.
„Dane o produkcji wskazują na przyspieszenie dynamiki w ostatnich miesiącach. Widoczne jest jednak duże zróżnicowanie branżowe – szybko rośnie produkcja dóbr inwestycyjnych i pośrednich, podczas gdy z problemami nadal mierzą się m.in. motoryzacja i producenci dóbr konsumpcyjnych trwałych (m.in. meble, RTV, AGD). Istnieją więc branże, które zmagają się z istotnymi wyzwaniami (m.in. konkurencją z Chin, kosztami energii), ale perspektywy dla przemysłu jako ogółu pozostają ostrożnie optymistyczne” – napisali ekonomiści PKO BP. (PAP)

