
Polskie firmy dalej współpracują z nieterminowymi kontrahentami. Blisko połowa nie zmienia warunków
Spośród firm, które mimo znacznego opóźnienia płatności kontynuowały współpracę z nierzetelnymi kontrahentami, ponad połowa wprowadziła wobec nich nowe zasady – wynika z badania wykonanego przez firmę Kaczmarski Inkasso. Na czym one polegają?

Jak zauważyli autorzy badania, przedsiębiorcy nie zawsze skreślają spóźniającego się z uregulowaniem faktury kontrahenta. Ci, którzy doświadczyli znacznego opóźnienia w ciągu ostatniego 1,5 roku, a mimo to kontynuowali współpracę, najczęściej wymagali opłacenia poprzedniej faktury przed realizacją kolejnego zamówienia. Taką zasadę wprowadziło 40 proc. badanych. 32 proc. zaczęło pobierać zaliczkę przy nowej transakcji, 28 proc. poinformowało kontrahenta, że następne opóźnienie skończy się przekazaniem sprawy do windykacji, 25 proc. rozłożyło płatność na raty, a 20 proc. firm skróciło termin odroczonej płatności.
„Niekorzystne jest to, że 46 procent firm, które dały kontrahentowi drugą szansę po znacznym opóźnieniu płatności, nie zmieniło żadnych warunków współpracy. Dla części przedsiębiorców utrata klienta oznaczałaby spadek przychodów, konieczność szukania nowego odbiorcy albo przerwę w produkcji czy usługach, więc chęć utrzymania relacji jest zrozumiała. Ale dalsza sprzedaż bez zabezpieczeń może powiększyć zaległość i przenieść problem płatniczy na wierzyciela. Druga szansa nie powinna oznaczać powrotu do starych reguł” – ocenił Jakub Kostecki, wiceprezes Kaczmarski Inkasso.
Plaga kryzysów psychicznych w firmach. ZUS odpiera zarzuty o “naciąganiu” L4 i wysyła na leczenie!
Jakie sugestie podaje ekspert?
W opinii 49 proc. przedstawicieli badanych firm, wpis do rejestru dłużników oznacza utratę wiarygodności i dobrego imienia, a zdaniem 39 proc. wskazuje na ryzyko odmowy sprzedaży produktów lub usług z odroczonym terminem płatności.
„W sprzedaży z odroczonym terminem płatności firma nie tylko sprzedaje towar lub usługę, ale także finansuje kontrahenta. Jeśli płatność wpływa po terminie, spada faktyczna rentowność transakcji. Pieniądze są zamrożone, rośnie koszt obsługi własnych zobowiązań, a część marży zaczyna pokrywać ryzyko kredytowe klienta – zauważył Emanuel Nowak, ekspert firmy faktoringowej NFG.
Dlatego po opóźnieniu przedsiębiorca powinien przekalkulować relację od nowa: jaki limit może bezpiecznie utrzymać, na jak długo może oddać kapitał i czy dalsza sprzedaż nadal przynosi zarobek, czy tylko poprawia obrót na papierze. To szczególnie ważne przy niskich marżach” – wyjaśnił Nowak.
Jaka kwota nieterminowej płatności jest najbardziej akceptowalna?
Firmy, które miały do czynienia z nieterminowymi płatnościami, najczęściej wskazywały akceptowalny próg do kontynuowania współpracy w kwocie 5 tys. zł – tak odpowiedziało 28 proc. badanych. Jednocześnie 22 proc. dopuściłoby dalszą współpracę przy zaległości do 10 tys. zł, a 32 proc. wskazało progi powyżej 10 tys. zł. Ostrożniejsze są firmy bez doświadczeń z nierzetelnymi kontrahentami: co trzecia wskazała maksymalnie 5 tys. zł, a niespełna 15 proc. – 10 tys. zł.
Polacy chcą zarabiać więcej. Ilu planuje zmienić pracę? Sprawdź!
Najważniejszym warunkiem utrzymania współpracy z kontrahentem po znacznym opóźnieniu płatności jest zdaniem 62 proc. badanych przedsiębiorców uregulowanie zaległych faktur. 54 proc. oczekiwałoby zgody na dodatkowe zabezpieczenia, a 36 proc. szczegółowego wyjaśnienia, dlaczego płatność nie została uregulowana w terminie. 16 proc. wymagałoby mniejszych limitów zamówień. 9 proc. badanych uważa, że po takim zdarzeniu nie ma już żadnej możliwości dalszej współpracy.
Badanie „Czy dłużnik to jeszcze klient” zostało przeprowadzone przez IMAS International na zlecenie firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso na reprezentatywnej próbie 506 przedsiębiorstw z sektora MŚP wystawiających faktury z odroczonym terminem płatności.

