Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Przed nami rok przyspieszenia i inwestycyjnego boomu? Nowe dane o PKB

Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego potwierdzają, że w czwartym kwartale 2025 roku Produkt Krajowy Brutto wzrósł o 4,0 proc. rok do roku. To najwyższy odczyt od ponad trzech lat.

Źródło: Freepik, "X" ING Economics Poland

Wszystko wskazuje na to, że rozpęd, z jakim weszliśmy w 2026, stanie się fundamentem dla zapowiadanego przez rząd i ekonomistów “roku przyspieszenia”.

Solidny fundament wzrostu

Wstępny szacunek GUS nie pozostawia złudzeń – polska gospodarka wykazuje niezwykłą odporność na zawirowania u naszych głównych partnerów handlowych. Wzrost o 4,0 proc. rdr (wobec 3,8 proc. w trzecim kwartale) oraz solidny wzrost o 1,0 proc. w ujęciu kwartał do kwartału to sygnały świadczące o silnym popycie wewnętrznym.

Warto podkreślić kontekst europejski: polski wynik jest obecnie jednym z najmocniejszych w całej Unii Europejskiej. Pod koniec 2025 roku dystansowaliśmy nie tylko kraje regionu, ale także największe gospodarki Zachodu.

Jedynie mniejsze rynki, takie jak Cypr czy Malta, oraz specyficzna, zdominowana przez przepływy korporacyjne gospodarka Irlandii, mogły pochwalić się lepszą dynamiką. Polska wyrasta na lidera wzrostu, co potwierdzają prognozy Komisji Europejskiej i MFW na lata 2026–2027.

Konsumpcja i inwestycje

W poprzednich latach wzrost gospodarczy Polski opierał się niemal wyłącznie na wydatkach gospodarstw domowych. Obecnie sytuacja ulega korzystnej zmianie – do głosu dochodzą inwestycje, które stają się drugim silnikiem napędowym.

Z danych GUS wynika, że w czwartym kwartale:

  • inwestycje wzrosły o 4,7 proc. rdr.,
  • konsumpcja prywatna zwiększyła się o 4,2 proc. rdr.,
  • popyt krajowy wzrósł o 4,3 proc. rdr.

Za rosnącą konsumpcją stoją silne argumenty ekonomiczne: realny wzrost wynagrodzeń, który w 2025 roku wyniósł 5,5 proc., niskie bezrobocie oraz nastroje konsumenckie, które są najlepsze od czasu wybuchu pandemii.

Glapiński prognozuje trwałą stabilizację, ale ostrzega. To “cisza przed burzą”!

Nie bez znaczenia pozostają również obniżki stóp procentowych, które zwiększyły siłę nabywczą Polaków. Z kolei skokowy wzrost konsumpcji publicznej (o 7,3 proc. rdr) to w dużej mierze efekt zwiększonych nakładów na obronność, które stają się istotnym elementem rachunku narodowego.

Nadchodzi inwestycyjny boom. KPO to dopiero początek

Prawdziwy optymizm ekonomistów budzą jednak perspektywy na nadchodzące miesiące. Rok 2026 ma być czasem, w którym inwestycje osiągną “dwucyfrowe tempo wzrostu”. Kluczowym czynnikiem jest tutaj kumulacja środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) oraz funduszy z regularnego budżetu unijnego. Szacuje się, że tylko w tym roku Polska ma do wydania ponad 40 mld euro.

Michał Dybuła, główny ekonomista BNP Paribas Bank Polska, widzi w tym szansę na przełom:

“Polskę w tym roku czeka boom inwestycyjny. Od połowy 2025 r. obserwujemy wzrost inwestycji przedsiębiorstw, a to nie koniec. W perspektywie kolejnych kilku kwartałów inwestycjom firm dobrze wróżą dane o kredycie inwestycyjnym. Mamy zarówno fundusze unijne, jak i rozkręcający się cykl wzrostu nakładów kapitałowych w firmach. Do tego dochodzą też inwestycje publiczne, w tym związane z obronnością”.

Oszczędności Polaków wynoszą ponad 2,5 bln zł. Co temu sprzyja? Zobacz!

Podobnego zdania jest Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego, która wskazuje na synergię między polityką pieniężną a realną gospodarką:

“Zakładam, że otoczenie niższych stóp procentowych i rosnącej gospodarki będzie stymulować inwestycje prywatnych przedsiębiorstw”.

Odporność mimo słabości Niemiec

Interesująco prezentują się dane dotyczące eksportu i importu. Mimo spowolnienia w Niemczech, polscy eksporterzy radzą sobie nadspodziewanie dobrze dzięki dywersyfikacji towarowej i geograficznej. W czwartym kwartale import urósł o 8,7 proc. rdr, a eksport o 7,7 proc. rdr.

Choć saldo obrotów z zagranicą miało ujemny wpływ na wynik PKB (-0,2 pkt proc.), to jego negatywne oddziaływanie było znacznie mniejsze niż w poprzednich kwartałach. Co istotne, obie dynamiki handlowe były najwyższe od ponad trzech lat, co świadczy o rosnącej aktywności wymiany towarowej.

Prognozy na 2026

Ekonomiści są zgodni – rok 2026 może być jeszcze lepszy niż poprzedni. Wiele instytucji finansowych rewiduje swoje prognozy w górę, wskazując poziom 4 proc. jako realny punkt odniesienia dla wzrostu PKB w całym nadchodzącym roku.

Kluczowym pojęciem dla analityków jest obecnie tzw. “efekt przeniesienia” (carry-over effect). Dynamika gospodarcza z końcówki 2025 roku jest tak silna, że “na starcie” dodaje ona statystykom za 2026 rok około 1,3–1,4 pkt proc. To oznacza, że nawet przy braku dodatkowych impulsów, gospodarka ma już zapewniony solidny fundament wzrostu.

Młodzi Polacy szukają pracę. Gdzie są oferty dla juniorów?

Rządzący, na czele z premierem Donaldem Tuskiem i ministrem finansów Andrzejem Domańskim, otwarcie mówią o “roku przyspieszenia”. Dane GUS dają im do tego solidne podstawy. Jeśli zapowiedzi o dwucyfrowym wzroście inwestycji się zmaterializują, Polska może utrzymać pozycję europejskiego lidera wzrostu przez najbliższe dwa lata.

“Praktycznie wszystkie najważniejsze instytucje rewidują swoje prognozy w górę i spodziewają się rozwoju jeszcze szybszego niż w poprzednim roku. Bankowi ekonomiści bez wahania wskazują poziom 4 proc. jako punkt odniesienia dla całego 2026 r.” – czytamy w analizach rynkowych.

Mimo optymizmu, eksperci zalecają czujność. Głównymi czynnikami ryzyka pozostają niepewność na rynkach surowców energetycznych oraz geopolityka. Niemniej jednak, z portfelem pełnym unijnych środków i rozpędzoną konsumpcją, polska gospodarka wchodzi w 2026 rok w doskonałej kondycji.

źródło: PAP, Business Insider, RP

Zobacz też