
RPP obniżyła stopy procentowe. Mimo wyjątkowych okoliczności
Rada Polityki Pieniężnej na zakończonym posiedzeniu obniżyła stopy procentowe o 0,25 pkt proc. – poinformował Narodowy Bank Polski. Główna stopa procentowa, stopa referencyjna, została obniżona do 3,75 proc. Od początku 2025 r. stopy procentowe łącznie spadły o 2 pkt proc. Jakie są prognozy dla inflacji w Polsce? Jak cięcia RPP komentują ekonomiści? Kiedy kolejne obniżki?

Według nowej projekcji inflacja w 2026 r. z 50-proc. prawdopodobieństwem znajdzie się przedziale 1,6–2,9 proc., a wzrost PKB w tym roku wyniesie 3,1–4,7 proc. – podał NBP w komunikacie po posiedzeniu RPP.
“Z kolei roczne tempo wzrostu PKB według projekcji znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 3,1 – 4,7 proc. w 2026 r. (wobec 2,7 – 4,6 proc. w projekcji z listopada 2025 r.), 2 – 3,8 proc. w 2027 r. (wobec 1,5 – 3,7 proc.) oraz 1,8 – 4,1 proc. w 2028 r.” – dodano.
W komunikacie wskazano, że ze względu na “kształtowanie się inflacji oraz jej perspektywy w kolejnych kwartałach, w ocenie Rady uzasadnione stało się dostosowanie poziomu stóp procentowych NBP”. Jednocześnie Rada zastrzegła, że dalsze jej decyzje będą “zależne od napływających informacji dotyczących perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej”.
“Czynnikami ryzyka dla perspektyw inflacji pozostają kształt polityki fiskalnej, oczekiwane ożywienie popytu w gospodarce, dalsze kształtowanie się dynamiki płac oraz sytuacja makroekonomiczna za granicą, w tym zmiany cen surowców i inflacji na świecie w kontekście napięć geopolitycznych” – podano w komentarzu.
Polska energetyka odporna na bliskowschodni kryzys? Gaz i ropa pod presją, dowiedz się więcej!
Ruch rady zgodny z oczekiwaniamia rynku?
Obniżka stóp procentowych jest w pełni zgodna z oczekiwaniami rynku i uzasadniona spadkiem inflacji – ocenił główny ekonomista Lewiatana Mariusz Zielonka, odnosząc się do środowej decyzji RPP. Dodał, że inflacja może jednak wzrosnąć ze względu na eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie.
“Taki ruch był w pełni zgodny z oczekiwaniami rynku, który od tygodni uwzględniał go w swoich prognozach” – ocenił główny ekonomista Lewiatana Mariusz Zielonka w komentarzu ekonomicznym. Jak wskazał, powodem decyzji był wyraźny spadek inflacji. Dodał, że prawdopodobnie projekcja wzrostu cen analityków NBP będzie pokazywać zmniejszenie presji inflacyjnej w 2026 r. Jednocześnie tempo wzrostu płac zaczyna hamować.
“RPP miała pełne uzasadnienie, żeby ciąć stopy procentowe. Problem w tym, że świat wokół się nie uspokaja” – zauważył Zielonka. Przypomniał, że eskalacja konfliktu w rejonie Cieśniny Ormuz podbiła ceny surowców energetycznych, a złoty stracił w tym tygodniu na wartości wobec euro.
“To oznacza, że import robi się droższy, a inflacja może znów zacząć rosnąć z zewnątrz, niezależnie od tego, co dzieje się w gospodarce” – podkreślił ekonomista. Jego zdaniem Polska jest pod tym względem w nieco lepszej sytuacji niż inne kraje europejskie, ponieważ od kilku lat aktywnie uniezależnia się od bliskowschodnich dostaw gazu i ropy naftowej, ale – jak ocenił – nasz kraj całkowicie nie uniknie tej presji.
Cztery tygodnie do kryzysu? Gospodarka Europy pod presją konfliktu, dowiedz się więcej!
Analitycy XTB zaskoczeni decyzją RPP?
Analitycy XTB w komentarzu do decyzji RPP przyznali, że jest to “lekkie zaskoczenie”. “Choć konsensus wskazywał na obniżkę, to jednak od początku tego tygodnia zaczął się on kruszyć. (…) Po dwóch miesiącach braku zmian, polscy bankierzy monetarni zdecydowali się na wznowienie obniżek, choć coraz bardziej prawdopodobne może się wydawać, że będzie to ostatnia obniżka na dłuższy czas. Oczywiście w dużej mierze będzie to zależało od danych i dalszych perspektyw cen energii” – dodali.
“Fundamentem dzisiejszej decyzji jest prawdopodobnie najnowsza projekcja inflacyjna, którą członkowie RPP mieli już okazję przeanalizować. Z wcześniejszych wypowiedzi prezesa NBP wynikało, że prognozy te wskazują na utrzymanie się dynamiki cen w pobliżu celu inflacyjnego w tym roku, a potencjalnie nawet w 2027 roku. Fakt, że w styczniu inflacja spadła do poziomu 2,2 proc., czyli poniżej celu (2,5 proc.), dał Radzie niezbędny komfort do wykonania tego ruchu” – podkreślili.
Zaznaczyli, że obecne prognozy są obarczone potężnym ryzykiem wynikającym z “szoku energetycznego” – zdaniem analityków długofalowy wpływ wojny w Iranie na globalne ceny ropy i gazu pozostaje “wielką niewiadomą”. “Ceny gazu są kluczowe z perspektywy wyznaczania cen energii elektrycznej oraz stanowią ryzyko dla dalszego ożywienia gospodarczego w całej Europie, a także w Polsce” – dodali.
Glapiński prognozuje trwałą stabilizację, ale ostrzega. To “cisza przed burzą”, dowiedz się więcej!
Kiedy będą kolejne cięcia RPP?
Analitycy XTB podsumowali decyzję RPP, że jest to bardzo optymistyczne patrzenie na obecną sytuację.
“Postawa RPP sugeruje, że obecny wzrost cen surowców może być przejściowy i nie powinien wpłynąć na inflację tak, jak miało to miejsce w 2022 roku. Trzeba jednak zaznaczyć, że dzisiejsze cięcie może mieć charakter oportunistyczny. Jeśli zawirowania na Bliskim Wschodzie utrzymają się dłużej, a ceny ropy Brent na stałe zagoszczą powyżej 80 dol. lub ceny skoczą nawet powyżej psychologicznej bariery 100 dol., pole do dalszych obniżek nie tylko zostanie ograniczone, lecz praktycznie zamknięte” – podkreślili analitycy XTB.
Wagę rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie podkreślali też inni ekonomiści.
“To, czy w kwietniu lub maju możliwe będzie kolejne obniżenie stóp procentowych, będzie zależało głównie od rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz od tego, jak szybko (i czy w ogóle) ceny ropy i gazu spadną z obecnego poziomu. Jeśli tak by się nie stało, szanse na dalsze łagodzenie polityki pieniężnej zdecydowanie spadną, ponieważ w takim scenariuszu inflacja prawdopodobnie od marca zaczęłaby się piąć w górę” – ocenili analitycy banku Santander.
Przed nami rok przyspieszenia i inwestycyjnego boomu? Nowe dane o PKB, dowiedz się więcej!
Dodali, że na więcej wskazówek dotyczących przyszłej polityki pieniężnej trzeba poczekać do czwartkowej konferencji prezesa NBP Adama Glapińskiego. “Spodziewamy się, że dzisiejsza decyzja może zostać przedstawiona jako “jastrzębia obniżka”, tj. jutrzejsze wypowiedzi i komentarze będą w jeszcze większym stopniu niż w ostatnich miesiącach podkreślać, że luzowanie polityki pieniężnej zaszło już daleko, a obecnie bank centralny znajduje się w końcowej fazie dostosowywania, więc musi działać ostrożnie” – dodali.
“Dziś Rada pokazała, że reaguje na twarde dane. Pytanie, czy będzie gotowa na kolejne obniżki w sytuacji, gdy geopolityka nadal będzie dorzucać niepewność” – zastanawiał się główny ekonomista Lewiatana Mariusz Zielonka. Dodał, że odpowiedź na to pytanie padnie podczas konferencji prasowej prezesa NBP Adama Glapińskiego.

