Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

UE kontra Polska. Europarlament zatwierdził rewolucję w delegowaniu pracowników

Polski sprzeciw na arenie unijnej okazał się niewystarczający. Parlament Europejski ostatecznie przegłosował głębokie zmiany w przepisach dotyczących koordynacji zabezpieczenia społecznego oraz delegowania pracowników do innych krajów Wspólnoty. Choć Warszawa, wspierana przez Holandię, Danię i Luksemburg, do samego końca głośno protestowała przeciwko nowym regulacjom, machina legislacyjna w Brukseli dopięła swego.

Biznesmen w trakcie pracy.
Źródło: Freepik

Nowe prawo, nad którym unijni urzędnicy pracowali i debatowali od 2016 roku, ma w założeniu ułatwić obywatelom Unii bezproblemowe przenoszenie praw emerytalnych i socjalnych między państwami. Podczas ostatecznego starcia w Strasburgu zwolennicy reformy zmiażdżyli opozycję – za nowymi przepisami opowiedziało się aż 511 europosłów, podczas gdy przeciw było zaledwie 87, a 61 wstrzymało się od głosu.

Koniec z nagłymi wyjazdami. Nadchodzi obowiązek zgłoszeń

Największą i najbardziej odczuwalną zmianą dla biznesu będzie wprowadzenie bezwzględnego obowiązku uprzedniego powiadamiania o delegowaniu. W praktyce oznacza to, że zanim pracownik spakuje walizkę i pojedzie realizować kontrakt w innym kraju Unii Europejskiej, jego pracodawca będzie musiał oficjalnie zgłosić ten fakt odpowiednim władzom państwa przyjmującego.

Bruksela przewidziała co prawda pewne furtki bezpieczeństwa dla biznesu, wprowadzając zwolnienia z tego biurokratycznego obowiązku dla klasycznych, krótkich podróży służbowych oraz wyjazdów, które nie przekraczają trzech dni w okresie jednego miesiąca. Z tego przywileju całkowicie wykluczono jednak sektor budowlany, uznany przez unijną negocjatorkę Gabriele Bischoff za sektor podwyższonego ryzyka. Dla budowlanki nie będzie więc żadnych taryf ulgowych.

Polskie firmy pełne obaw. Biurokracja i ryzyko dla emerytur

Nowe regulacje uderzają rykoszetem w kluczowe gałęzie polskiego eksportu usług – od budownictwa, przez transport, aż po dynamicznie rozwijający się sektor usług opiekuńczych. Krajowi przedsiębiorcy oraz reprezentujący ich w Brukseli politycy, w tym europosłanka Jagna Marczułajtis, wskazują na dwa potężne zagrożenia, które mogą mocno zachwiać konkurencyjnością naszych firm na zachodnich rynkach.

Rząd zapowiada Deregulacje 2.0. “Prostszy system podatkowy i przyjazna administracja”

Pierwszą kością niezgody jest powiązanie ustalania faktycznej siedziby przedsiębiorstwa z kryterium osiąganych przez nie obrotów. Taki zapis może zmusić wiele firm do nagłej zmiany właściwego systemu ubezpieczeń społecznych, co dla samych pracowników oznacza chaos, brak stabilności i ryzyko drastycznego poszatkowania ich przyszłych uprawnień emerytalnych. Drugim problemem jest gigantyczny wzrost obciążeń biurokratycznych. Nowy system zgłoszeń nakłada na barki pracodawców dodatkową pracę papierkową, która mocno obciąży też i tak już niewydolne krajowe urzędy ubezpieczeń.

Wrzesień przyniesie kolejny pakiet przepisów z Brukseli

Obecne głosowanie to jednak nie koniec unijnej ofensywy legislacyjnej w obszarze zatrudnienia. Komisarz do spraw finansów Valdis Dombrovskis zapowiedział już, że już we wrześniu Komisja Europejska zaprezentuje kolejny, duży projekt – tak zwany pakiet na rzecz sprawiedliwej mobilności pracowników. Ma on ostatecznie zamknąć i uregulować te kwestie, które do tej pory budziły największe kontrowersje.

Według zapowiedzi urzędników, nadchodzący pakiet ma oficjalnie skupiać się na usuwaniu barier w zatrudnieniu transgranicznym. Bruksela chce wdrożyć sprawniejsze, automatyczne uznawanie kwalifikacji zawodowych oraz całkowicie przenieść zarządzanie informacjami o zatrudnieniu i kwestiach socjalnych do przestrzeni cyfrowej. Polscy przedsiębiorcy apelują do Komisji, aby przy tworzeniu tych szczegółowych przepisów wykonawczych wzięła pod uwagę trudną sytuację branż, które najmocniej odczują nowe unijne porządki

źródło: InteriaBiz

Zobacz też