
Wynagrodzenie w górę, zatrudnienie w dół. Co na to ekonomiści?
Dynamika płac wyhamuje w 2026 roku do około 5,5 proc. średniorocznie z uwagi na słabość popytu na pracę i idący za nim spadek siły przetargowej pracowników – napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Co jeszcze wpływa na spadek tempa wzrostu płac? Jakie są dalsze prognozy? Jak prezentowało się zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w styczniu?

Główny Urząd Statystyczny poinformował, że przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w styczniu 2026 r. wyniosło 9002,47 zł, co oznacza wzrost o 6,1 proc. w ujęciu rocznym. Ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do tych danych ocenili, że oznacza to wyraźne wyhamowanie dynamiki wynagrodzeń w stosunku do grudnia, kiedy wzrosły one o 8,6 proc.
Analitycy banku ocenili, że spadek tempa wzrostu wynagrodzeń w styczniu, to skutek “normalizacji w dwóch sektorach, które w poprzednim miesiącu doświadczyły silnego wzrostu”.
“Wynagrodzenia w rolnictwie wzrosły o 2,7 proc. r/r (wobec 36,9 proc. r/r w grudniu), zaś w energetyce o 2,6 proc. r/r (vs 13 proc. r/r). W większości sektorów roczna dynamika wynagrodzeń wyhamowała, w tym w przetwórstwie (do 5,9 proc. r/r), transporcie (do 7,2 proc. r/r) i budownictwie (do 5,9 proc. r/r), choć wyjątkiem było m.in. górnictwo, gdzie wzrost wynagrodzeń był wyższy (+5,4 proc. r/r wobec +3,1 proc. r/r w grudniu)” – czytamy w komentarzu PKO BP.
Paradoks polskiej oazy. Wzrost w cieniu odsetkowej pułapki? Sprawdź!
Co wpłynęło na spadek tempa wzrostu płac?
Analitycy przypomnieli, że wyniki grudnia były wysokie ze względu na premie wypłacane na koniec roku i dodali, że o wynagrodzeniach stycznia decydować miały premie za grudzień.
“My zakładaliśmy, że grudniowe premie były bardzo solidne z uwagi na lepszą i poprawiającą się sytuację krajowych przedsiębiorstw, czego odzwierciedlenie widać w ich rosnących marżach” – wskazali przedstawiciele Pekao.
“Z drugiej strony, można przypuszczać, że noworoczne podwyżki w obecnym otoczeniu (utrzymująca się niepewność, słabnąca presja płacowa, wraz z inflacją w celu) nie są zobowiązaniem, które pracodawcy są skłonni podejmować, co przemawia na korzyść wypłaty jednorazowych premii” – podkreślili analitycy.
Dodali, że pewien wpływ na spadek tempa wzrostu płac w styczniu mogła mieć wyraźnie niższa niż przed rokiem skala podwyżki płacy minimalnej. Ich zdaniem trudno oszacować wpływ tego czynnika na wskaźnik wynagrodzeń, ale – według nich – był on niewielki ze względu na fakt, że odsetek otrzymujący wynagrodzenie równe płacy minimalnej w sektorze przedsiębiorstw jest niewielki.
“Natomiast jedynym sektorem, w którym płace w ujęciu odsezonowanym wzrosły, jest handel – można tutaj spekulować, że to właśnie w tym sektorze znaczny udział stanowią osoby otrzymujące wynagrodzenie minimalne” – zauważyli ekonomiści Banku Pekao.
Regulacyjny paradoks: firmy żądają uproszczeń, a rząd wzmacnia kontrole PIP, dowiedz się więcej.
Do ilu spadnie dynamika płac?
“Dzisiejszy odczyt stanowi mocne wsparcie dla naszej prognozy na bieżący rok, która dość wyraźnie odbiega od konsensusu. Sądzimy, że dynamika płac średniorocznie wyhamuje w 2026 roku do około 5,5 proc. z uwagi na słabość popytu na pracę i idący za nim spadek siły przetargowej pracowników” – napisali.
GUS podał także, że zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w styczniu spadło o 0,8 proc. po spadku o 0,7 proc. w grudniu.
“Natomiast (każdy) styczniowy odczyt co do zasady mówi nam niewiele o kondycji krajowego rynku pracy. Wynika to z faktu, że właśnie w tym miesiącu miejsce ma coroczna rewizja próby ankietowanych przez GUS firm z sektora przedsiębiorstw, która wywołuje dość mocne zmiany tego wskaźnika” – czytamy w komentarzu Banku Pekao.
“A więc spadku zatrudnienia o 10 tys. w styczniu nie należy interpretować jako nagłego pogorszenia sytuacji na polskim rynku pracy, a jedynie losowe wahnięcie wynikające z czynników statystycznych” – czytamy dalej.
Są powody do kolejnych obniżek stóp procentowych?
Styczniowy spadek zatrudnienia w stosunku do grudnia wyniósł 0,2 proc. Ekonomiści PKO BP przypomnieli, że początek roku zwykle przynosił silne wzrosty zatrudnienia i że od 2006 zatrudnienie w styczniu w ujęciu miesięcznym spadło wcześniej tylko raz, w 2021 r.
“Styczniowe dane są jednak obarczone większą niż zazwyczaj niepewnością ze względu na coroczną aktualizację próby przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 9 pracowników i stąd pokazują nieco wsteczną perspektywę. Miesięczny spadek zatrudnienia na początku roku nie wróży jednak dobrze dla całorocznego wyniku” – czytamy w komentarzu PKO BP.
RPP utrzymuje pauzę w “niecyklu”. Jak będą zmieniać się stopy procentowe? Sprawdź!
Wskazali, że w największym stopniu spadło zatrudnienie w górnictwie, a następnie w rolnictwie, energetyce i transporcie. Dodali, że w przetwórstwie przemysłowym skala spadku zatrudnienia zwiększyła się do -1,4 proc. w ujęciu rocznym z -0,2 proc. w grudniu i że zatrudnienie w tym sektorze spada nieprzerwanie od ponad 3 lat.
“Początek roku oznacza powrót do trendu hamowania dynamiki wynagrodzeń po grudniowym zaskoczeniu i to szybciej niż oczekiwaliśmy. Styczniowy odczyt stanowi solidny argument dla Rady Polityki Pieniężnej za wznowieniem obniżek stóp procentowych. W kolejnych miesiącach oczekujemy kontynuacji trendu i powrotu do obniżek stóp procentowych już w marcu” – napisali ekonomiści PKO BP.
Poobnego zdania są ekonomiści ING BSK. “Spodziewamy się, że dalsze hamowanie wzrostu płac będzie sprzyjało ograniczeniu inflacji usług, co ograniczy inflację bazową. Słabnąca presja płacowa i perspektywy dalszego spadku inflacji dają Radzie Polityki Pieniężnej (RPP) przestrzeń do dalszych obniżek stóp procentowych. Do najbliższej dojdzie naszym zdaniem już w marcu (-25pb)” – przekazali.

