
Zakupy drożeją znacznie szybciej niż inflacja? Nowy raport ujawnia realne koszty
Choć oficjalne wskaźniki inflacji wykazują tendencję spadkową, portfele polskich konsumentów odczuwają zupełnie inną rzeczywistość.

Z najnowszego badania i raportu autorstwa ASM SFA wynika, że w styczniu ceny produktów codziennego użytku wzrosły o 2,71 proc. w ujęciu miesięcznym. Prawdziwy szok wywołują jednak dane rok do roku – koszyk zakupowy podrożał aż o 8,6 proc., dystansując oficjalne odczyty GUS.
Rozdźwięk między CPI a cenami na półkach
Analiza danych za styczeń pokazuje wyraźną lukę między ogólnym wskaźnikiem cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) a realnymi wydatkami na podstawowe produkty FMCG. Według Głównego Urzędu Statystycznego inflacja w tym okresie wyniosła 2,2 proc., podczas gdy koszyk ASM SFA rósł niemal czterokrotnie szybciej (8,6 proc.).
Podobną tendencję widać w zestawieniu miesiąc do miesiąca. Podczas gdy ceny wg GUS zwiększyły się o 0,6 proc., badany zestaw zakupów podrożał o 2,71 proc. Kamil Kruk z ASM SFA zwraca uwagę na mechanizmy rynkowe stojące za tymi liczbami:
“Mimo wyraźnego hamowania inflacji, dane z naszego raportu pokazują, że ceny w handlu detalicznym nadal rosną w tempie istotnie wyższym niż wskaźnik CPI. To sygnał, że presja kosztowa w FMCG wciąż jest przenoszona na konsumentów, a sieci handlowe różnicują strategie cenowe w zależności od formatu”.
ZUS zwiększył kontrole kobiet w ciąży. W trosce o dobro Polaków?
Gdzie najtaniej, a gdzie najdrożej?
Styczniowy raport wskazuje na duże rozbieżności między poszczególnymi graczami na rynku. Liderem niskich cen pozostaje sieć Auchan, gdzie średni koszt koszyka wyniósł 300,89 zł. Na drugim biegunie znalazło się Netto – tam za te same produkty trzeba było zapłacić 363,41 zł.
Największe wzrosty średniej ceny koszyka w ujęciu miesięcznym odnotowano w sieciach Netto oraz Selgros Cash & Carry (6,83 proc.). Z kolei jedyny odczuwalny spadek cen w tym samym okresie zanotowano w sklepach Makro Cash & Carry (2,13 proc.).
Sieci z najwyższą dynamiką wzrostu cen (dwucyfrowe wzrosty).
- Netto: 16,16 proc.
- Biedronka: 14,56 proc.
- Intermarché: 12,24 proc.
- Aldi: 11,52 proc.
- Carrefour: 11,08 proc.
Dyskonty tracą miano najtańszych
Zaskakujące wnioski płyną z analizy formatów sklepów. Choć przez lata to dyskonty budowały wizerunek najtańszych miejsc na zakupy, obecne dane stawiają je w roli najdroższego segmentu rynkowego.
Średnia wartość koszyka w dyskontach wyniosła w styczniu 353,71 zł. Dla porównania, w supermarketach było to 345,59 zł, a w hipermarketach 328,02 zł. Najbardziej konkurencyjne cenowo okazały się placówki typu Cash & Carry, gdzie za te same zakupy płacono średnio 322,69 zł.
Pesymistyczne prognozy Polaków? Obawy o gospodarkę
Ponad 130 zł różnicy za ten sam zestaw produktów
Rozpiętość cenowa na rynku jest ogromna. Eksperci ASM SFA przeanalizowali ceny 40 analogicznych produktów (m.in. nabiał, mięso, wędliny, chemia domowa, kosmetyki) w 13 sieciach handlowych.
Gdyby konsument wybrał wyłącznie najtańsze dostępne w danym momencie produkty we wszystkich badanych sieciach, zapłaciłby 257,55 zł. Zestaw składający się wyłącznie z najdroższych wariantów tych samych artykułów kosztowałby już 396,14 zł. Różnica wynosi blisko 139 zł, co pokazuje, jak duży wpływ na domowy budżet ma świadomy wybór miejsca zakupów i konkretnych marek.

