Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

7 cudów gospodarczych w planie Nawrockiego. Co obiecał nowy prezydent?

Nowo zaprzysiężony prezydent RP, Karol Nawrocki, podczas środowego orędzia zaprezentował wizję gospodarczego odrodzenia Polski. Czy 21 propozycji Nawrockiego to plan, który zapisze się w historii Polski? Czy raczej katalog życzeń w stylu “zjeść ciastko i mieć ciastko”?

Prezydent Karol Nawrocki.
Źródło: Kancelaria Prezydenta

W swoim pierwszym oficjalnym wystąpieniu jako głowa państwa Karol Nawrocki nie stronił od wielkich słów i śmiałych deklaracji. – Nie możemy dłużej być gospodarstwem pomocniczym naszych zachodnich sąsiadów ani całej Unii Europejskiej – mówił nowy prezydent. – Musimy poszukać tej drogi gospodarczej, która stanie się rodzajem konkurencyjności rzuconej także wobec zachodniej Europy – podkreślał.

W swoim orędziu odniósł się m.in. do budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego, kwestii nielegalnej migracji oraz wieku emerytalnego. A to tylko część z 21 zapowiedzi, które przedstawił podczas kampanii wyborczej. Jakie inne rozwiązania proponuje Polakom prezydent Nawrocki? I – co najważniejsze – które z nich mają szansę wyjść poza sferę politycznych marzeń?

1. O 33% tańszy prąd

Rachunki za energię niższe o jedną trzecią – taką obietnicę złożył wyborcom Karol Nawrocki jeszcze podczas kampanii prezydenckiej.

– Musimy wrócić do cen energii elektrycznej sprzed czasów pandemii – zapowiadał w lutym podczas spotkania z mieszkańcami Augustowa. Co więcej, ówczesny kandydat na prezydenta Polski dał gwarancję, że scenariusz “Prąd 33 procent” wprowadzi w życie w ciągu stu pierwszych dni swojego urzędowania. Czy plan się ziści? Odpowiedź poznamy w połowie listopada, jednak według ekspertów, szanse są marne.

Jednym z najmocniejszych punktów gospodarczej narracji Karola Nawrockiego był frontalny atak na unijny system handlu emisjami CO₂, czyli ETS.

Kandydat na prezydenta przekonywał, że to właśnie Zielony Ład i ETS w dużej mierze odpowiadają za skokowy wzrost cen energii elektrycznej, a ich odrzucenie ma przynieść ulgę gospodarstwom domowym. Problem w tym, że ETS jest integralną częścią prawa wspólnotowego Unii Europejskiej. A Polska, jako państwo członkowskie, jest zobowiązana do jego stosowania.

– Opuszczenie ETS jest możliwe jedynie w przypadku wystąpienia z Unii Europejskiej – mówił Polskiemu Radiu już w 2022 roku Jakub Wiech, redaktor naczelny portalu energetyka24.com. Tego jednak Nawrocki nie zapowiedział.

2. NIE dla euro

Brak decyzji o zmianie waluty to jedna z tych obietnic, które mają realną szansę na spełnienie. Jednak – jak zauważa prof. Jacek Tomkiewicz, dziekan Kolegium Finansów i Ekonomii Akademii Leona Koźmińskiego – w tej deklaracji nie chodzi tak naprawdę o ekonomię. Jego zdaniem słowa prezydenta mają przede wszystkim wymiar polityczny.

– Można długo roztrząsać argumenty za i przeciw przystąpieniu Polski do strefy euro. Przede wszystkim jednak musimy pamiętać, że już o tym zdecydowaliśmy, głosując za akcesją Polski do Unii Europejskiej. Co prawda inicjatywa w tej sprawie rzeczywiście musi wyjść ze strony Polski, niemniej deklaracja prezydenta wydaje się zaskakująca w świetle traktatowego zobowiązania – powiedział PAP ekonomista.

Jak mówił Tomkiewicz, głównym problemem jest to, że Polska nie spełnia kryteriów przyjęcia do strefy euro. – Mamy za wysoką inflację, za duży deficyt finansów publicznych, za wysokie stopy procentowe. Nie ma zatem sensu dyskutować na temat słuszności tego, co w ciągu kolejnych 5 czy 10 lat i tak nie będzie mogło nastąpić – stwierdził.

Piotr Kuczyński z domu inwestycyjnego Xelion zwrócił uwagę na jeszcze inną kwestię. Według Konstytucji jedynym emitentem polskiej waluty jest Narodowy Bank Polski. – Nie zmienimy tego, bo trzeba 307 głosów w Sejmie – powiedział. To mniej więcej dwie trzecie posłów.

3. NIE dla podniesienia wieku emerytalnego

W tej sprawie prezydent Nawrocki nie zostawił miejsca na niedopowiedzenia. – Jako prezydent Polski nie pozwolę podnieść wieku emerytalnego kobietom i mężczyznom – zadeklarował podczas orędzia.

Jego stanowisko wpisuje się w długoletni spór o przyszłość systemu emerytalnego w Polsce i znajduje szerokie poparcie społeczne. To jedna z tzw. bezpiecznych deklaracji, które – jak zauważają eksperci – mają polityczny sens, bo ich konsekwencje są rozłożone w czasie. Nawrocki nie musi dziś szukać rozwiązań, wystarczy, że jasno mówi: nie.

– Pozostawienie wieku emerytalnego na obecnym poziomie nie sprawi od razu, że system ubezpieczeń społecznych się zawali – tłumaczył PAP Jacek Tomkiewicz. Ale konsekwencje i tak nas nie ominą.

– Niski wiek emerytalny oznacza niższe emerytury, bo ich wysokość wprost zależy od tego, jak długo pracujemy. Po drugie zaś wpływa na strukturę wydatków publicznych. Jeśli zatem chcemy utrzymać niski wiek emerytalny, zapomnijmy o transformacji energetycznej, inwestycjach w infrastrukturę, edukację czy bezpieczeństwo, ponieważ będziemy musieli zbyt dużo dopłacać do emerytur z budżetu – zaznaczył.

4. Obniżka VAT do 22% i… pierwszy zgrzyt

– Pierwszego dnia urzędowania, 6 sierpnia 2025 r., złożę projekt ustawy obniżającej podstawową stawkę VAT z 23% do 22% – zadeklarował w “planie 21” Karol Nawrocki.

Obietnica była konkretna, termin – jasno wskazany. I co? Minął pierwszy dzień prezydentury, a projekt ustawy nie trafił do Sejmu. Na razie Kancelaria Prezydenta milczy, a pytania o harmonogram legislacyjny pozostają bez odpowiedzi.

Obniżka VAT to poważne wyzwanie dla budżetu. Nawet zmiana o jeden punkt procentowy oznacza miliardowe ubytki w dochodach państwa. W warunkach rosnących wydatków publicznych taka decyzja wymaga albo niepoprawnej odwagi, albo osłony politycznej. A na razie nie widać ani jednego, ani drugiego.

5. Likwidacja podatku Belki

Propozycja zmian w podatku Belki ma już swoją kolejną kadencję. Jak pamiętamy, znalazła się również w “100 konkretach na pierwsze 100 dni” rządu Koalicji Obywatelskiej. Teraz wraca – w wersji prezydenckiej. Karol Nawrocki zapowiedział całkowitą likwidację podatku od zysków kapitałowych do wysokości 140 tys. zł rocznie.

To pomysł nośny, według wielu rozsądny, a z pewnością dobrze brzmiący. Problem w tym, że od lat żadna ekipa rządząca nie zdołała przejść z tą propozycją od słów do czynów. Czy tym razem będzie inaczej? – Projekt utonie w zamrażarce sejmowej – przewiduje na portalu X Piotr Kuczyński.

Warto przypomnieć, że projekt w tej sprawie miał zostać złożony już pierwszego dnia prezydentury Nawrockiego. Ponieważ nic takiego się nie wydarzyło, prognoza ekonomisty może okazać się boleśnie trafna.

6. CPK

Na pierwszy plan znów wysunął się Centralny Port Komunikacyjny. W swoim orędziu Karol Nawrocki zapowiedział pełne poparcie dla jego realizacji. Dla części opinii publicznej to powrót do wielkiej wizji rozwoju, dla innych – kontynuacja projektu, który od lat budzi kontrowersje, pochłania ogromne środki i… wciąż istnieje głównie na papierze.

Zdaniem Piotra Kuczyńskiego to ruch czysto polityczny. – Prezydent chce pokazać, że opowiada się za wersją forowaną przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, ale ten projekt ustawy i tak trafi do sejmowej zamrażarki i nie będzie realizowany – ocenia ekonomista.

7. Fundusz Rozwoju Technologii Przełomowych

To chyba najciekawsza propozycja. W “planie 21” Karol Nawrocki zapowiedział utworzenie Funduszu Rozwoju Technologii Przełomowych, z rocznym budżetem co najmniej 5 miliardów złotych. Środki miałyby zostać przeznaczone na rozwój strategicznych dziedzin: sztucznej inteligencji, komputerów kwantowych, biotechnologii i krajowej produkcji leków.

– Nie możemy przespać momentu rewolucji technologicznej na świecie – mówił w czerwcu Nawrocki.

W ramach tej strategii, w strukturze Biura Bezpieczeństwa Narodowego miałby powstać specjalny departament ds. nowych technologii w wojskowości. To właśnie w tej zapowiedzi największe nadzieje pokłada polski biznes.

– Tego rodzaju inwestycje, jeśli będą realizowane w dialogu z biznesem i nauką, mogą się stać impulsem rozwojowym dla całych sektorów gospodarki i fundamentem nowoczesnego modelu wzrostu – stwierdziła Joanna Makowiecka-Gatza, prezes Pracodawców RP.

Fundusz Rozwoju Technologii Przełomowych jest ambitną wizją, łączącą hasła suwerenności technologicznej z modernizacją armii. Pytanie tylko, czy za tą wizją pójdą konkretne działania. I co najważniejsze – realne pieniądze. Prezydent już podczas orędzia puścił oko do Tuska i zapowiedział w tej sprawie zwołanie sierpniowej Rady Gabinetowej.

– Rozmowa o finansach państwa z obu stron jest bardzo sensowna, bo prezydent chce złożyć projekty ustaw, które znacznie uderzałyby w budżet. W tej sytuacji konsultacje na linii rząd–prezydent są zasadne. Miejmy nadzieję, że wyniknie z nich coś konkretnego – podsumował Piotr Kuczyński.

Gospodarka cudów? Na razie na kredyt zaufania

“Plan 21” Karola Nawrockiego to mieszanka politycznej odwagi, kampanijnej kalkulacji i – niekiedy – klasycznego myślenia życzeniowego.

Znajdziemy w nim pomysły nośne, medialne i zrozumiałe dla przeciętnego wyborcy: niższy VAT, brak podwyżki wieku emerytalnego, likwidacja podatku Belki. Jest też miejsce na wizje bardziej ambitne – jak technologiczny fundusz przyszłości czy powrót do idei CPK jako symbolu narodowego rozwoju.

Problem w tym, że wiele z tych propozycji już słyszeliśmy. Z innych z kolei bije brak konkretu, harmonogramu czy politycznego zaplecza. Nawrocki wszedł do Pałacu Prezydenckiego z planem, który wygląda na złożony z kilku gotowych szuflad – pytanie, ile z nich faktycznie zostanie otwartych.

Na razie “7 cudów gospodarczych” to bardziej projekt narracyjny niż legislacyjny. A jak wiemy z historii, cuda nie zdarzają się często. Szczególnie w polityce fiskalnej.

Źródła: PAP, Kancelaria Prezydenta, Trójka Polskiego Radia

Zobacz też