
Statystycznie jesteśmy coraz bogatsi. Jak odczuwają to Polacy?
W styczniu wskaźnik dobrobytu w Polsce wzrósł – podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC). Co na to wpłynęło? Jakie są dalsze perspektywy? I jak prezentuje się sytuacja finansowa Polaków?

Wskaźnik dobrobytu, który ma odzwierciedlać ekonomiczną kondycję polskiego społeczeństwa, w styczniu br. wzrósł o 0,8 punktu w stosunku do wartości z grudnia 2025 r. – podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC).
BIEC ocenił, że wzrost ten jest znaczący i spowodowany głównie “wyjątkowym skokiem wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw, na co decydujący wpływ miały wyższe niż w poprzednich latach premie, nagrody oraz inne dodatki do wynagrodzenia wypłacane zwyczajowo pod koniec każdego roku”.
“W kolejnych miesiącach efekt ten będzie znacznie słabszy, choć nie zniknie całkowicie ze względu na 3 procentowy wzrost wynagrodzenia minimalnego oraz minimalnej stawki godzinowej od stycznia 2026″ – prognozują eksperci BIEC.
Jak dodali, negatywny wpływ na wartości wskaźnika ma w dalszym ciągu spadająca liczba zatrudnionych, choć tempo kurczenia się liczby zatrudnionych w grudniu ub. roku uległo niewielkiemu ograniczeniu w stosunku do tego co obserwowano w poprzednich miesiącach ubiegłego roku.
Główny Urząd Statystyczny poinformował, że w grudniu ub.r. przeciętne płace w sektorze przedsiębiorstw wzrosły o 8,6 proc. rok do roku do 9 tys. 583,31 zł. Zatrudnienie w tym sektorze rdr spadło o 0,7 proc.
Polacy – bogaci w statystykach, biedni w rzeczywistości?
Podczas, gdy wzbogacamy się statystycznie, jednocześnie co trzeci Polak obawia się, że w 2026 roku zabraknie mu środków finansowych na życie – wynika z badania przeprowadzonego dla Wirtualnej Polski, o czym pisaliśmy wcześniej na 26.piętrze.
“Niemal co drugi Polak nie ma żadnego zabezpieczenia finansowego lub ma je najwyżej na miesiąc. Różnice są wyraźne także między płciami” – wynika z danych podanych przez Krajowy Rejestr Długu. Zwrócono przy tym uwagę, że “najtrudniejszą sytuację finansową” deklaruje 26 proc. kobiet i mniej, bo 15 proc. mężczyzn.
Polski rynek pracy. Rekordowe dysproporcje, migracje i lęk, dowiedz się więcej.
Zgodnie z wynikami badania przeprowadzonego przez KRD, 28 proc. ankietowanych zmuszona jest bardzo ograniczać wydatki, aby opłacać rachunki i inne bieżące zobowiązania. Dochody i oszczędności nie wystarczają na regulowanie wszystkich stałych opłat dla 3 proc. Polaków, a 4 proc. brakuje środków nawet na bieżące potrzeby i mają zaległości w płatnościach.
Niepokojące są również informacje o rosnących wysokościach długów Polaków oraz rosnączej liczbie dłużników wśród młodych osób z Pokolenia Z oraz seniorów. Ci pierwsi wchodzą na start w dorosłe życie czy początek kariery zawodowej z obciążeniami finansowymi, ci drudzy zamiast odpoczywać po latach zatrudnienia, zastanawiają się jak spłacić należności i często wracają do pracy.
Z jednej strony jesteśmy rosnącą gospodarką i coraz lepiej wypadamy w statystykach, z drugiej strony niektóre sygnały są niepokojące. Przyszłość pokaże, w którą stronę rozwinie się sytuacja.
Źródło: PAP, 26.piętro

