
Budownictwo na krawędzi kontrastów. Długi sektora przekroczyły 5,9 mld zł
Koniec 2025 roku przyniósł sektorowi budowlanemu słodko-gorzki bilans. Choć firmy wykonawcze notują poprawę kondycji finansowej, to segment wynajmu i zarządzania nieruchomościami zmaga się z gwałtownym przyrostem zaległości.

Łączne zadłużenie branży wzrosło w ciągu roku o 5,6 proc., osiągając poziom 5,9 mld zł – wynika z najnowszego raportu BIG InfoMonitor.
Wykonawcy wychodzą na prostą?
Dane pochodzące z rejestrów BIG InfoMonitor oraz BIK wskazują na wyraźną poprawę w segmencie robót budowlanych związanych bezpośrednio ze wznoszeniem budynków. Wartość zaległych zobowiązań w tej kategorii spadła o 33 mln zł, zatrzymując się na poziomie 3,16 mld zł.
Jeszcze lepsze sygnały płyną z analizy liczby dłużników – z bazy ubyło ponad 1,2 tys. firm z zaległościami, co świadczy o postępującej konsolidacji i poprawie płynności finansowej wykonawców.
Równolegle poprawia się sytuacja podmiotów zajmujących się handlem nieruchomościami. Ożywienie to jest bezpośrednio powiązane z powrotem klientów do banków.
Rynek pracy w kleszczach. Polacy spokojni mimo rekordowej stopy bezrobocia?
Rekordowe kredyty i kryzys w segmencie wynajmu
W drugiej połowie 2025 roku oraz na początku 2026 roku odnotowano wzmożone zainteresowanie kredytami mieszkaniowymi. Średnia kwota, o którą wnioskują Polacy, osiągnęła historyczny poziom 492 tys. zł. To bezpośredni efekt rosnących kosztów budowy oraz cen metra kwadratowego w największych aglomeracjach.
Ta zmiana preferencji konsumentów uderza jednak rykoszetem w rynek najmu. Polacy, przy lepszej dostępności finansowania, wolą inwestować we własne cztery ściany, rezygnując z wysokich czynszów. Efekt? Drastyczny wzrost zadłużenia w segmencie wynajmu i zarządzania nieruchomościami. Łączny dług w tym obszarze skoczył o 421,4 mln zł (aż o 27,4 proc.), dobijając do granicy 2 mld zł.
System naczyń połączonych – ostrzeżenie dla rynku
Eksperci ostrzegają, że problemy zarządców nieruchomości mogą szybko stać się problemem całej branży. Pustostany i rosnące koszty obsługi zadłużenia inwestycyjnego generują presję płynnościową, która może uderzyć w podwykonawców i dostawców.
ZUS zwiększył kontrole kobiet w ciąży. W trosce o dobro Polaków?
Dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor, podkreśla wagę rygorystycznego zarządzania ryzykiem:
“Rynek budowlany jest układem naczyń połączonych – problemy w segmencie wynajmu mogą rzutować na terminowość płatności dla wykonawców. Tylko dzięki dyscyplinie płatniczej, obecne ożywienie przekuje się w trwały i bezpieczny rozwój całego rynku nieruchomości”.
Zdaniem analityka, kluczowym wyzwaniem dla firm w obecnej fazie cyklu będzie nie tylko wykorzystanie krótkoterminowego popytu, ale przede wszystkim inwestycja w efektywność procesów.
Sygnał ostrzegawczy dla sektora finansowego
Obecna sytuacja to jasny komunikat dla banków i partnerów biznesowych: ożywienie w budownictwie jest faktem, ale wymaga czujności. Stabilność sektora wykonawczego może zostać wystawiona na próbę, jeśli zatory płatnicze z rynku najmu “rozleją się” na inne gałęzie gospodarki. Monitorowanie kondycji finansowej kontrahentów staje się w 2026 roku nie tyle opcją, co biznesową koniecznością.

