Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Mieszkańcy małych miejscowości mają problem. Ponad 11 mld zł długów

Mieszkańcy miejscowości do 20 tys. osób odpowiadają za niemal 30 proc. zadłużenia wszystkich konsumentów w Polsce – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Łączna kwota ich zaległości sięga 11,8 mld zł. Gdzie jest najwięcej problemów finansowych? Ile wynosi dług rekordzisty? Co wpływa na trudności finansowe?

Źródło: Magnific

W raporcie przypomniano, że według danych GUS w małych miejscowościach i na wsiach mieszka ok. 20 mln osób. Jednocześnie przeciętny roczny dochód do dyspozycji na osobę wynosi tam niespełna 64 tys. zł wobec 86,2 tys. zł w największych aglomeracjach.

“Dochód do dyspozycji mieszkańców największych miast jest o ponad jedną trzecią wyższy niż w tych do 20 tys. mieszkańców. Widać więc dużą dysproporcję. Na to nakładają się ograniczone możliwości zarobkowania” – wskazał cytowany w raporcie prezes KRD Adam Łącki.

Jak dodał, lokalne rynki pracy są ograniczone głównie do handlu, usług publicznych i niewielkich firm prywatnych, a część mieszkańców musi ponosić wysokie koszty dojazdów do pracy w większych miastach.

Rekordowe płace w cieniu wyhamowania. Przeciętne wynagrodzenie przekroczyło 9500 zł, dowiedz się więcej!

Kto ma najwyższe zaległości?

Największe problemy finansowe koncentrują się w miejscowościach liczących od 5 tys. do 10 tys. mieszkańców. Zaległości wynoszą tam 4,93 mld zł i dotyczą 223,8 tys. osób. Średni dług przypadający na jednego dłużnika sięga 22 tys. zł.

Najliczniejszą grupę zadłużonych stanowią osoby w wieku 36-45 lat, jednak najwyższą wartość zaległości mają konsumenci między 46. a 55. rokiem życia. Muszą oni oddać wierzycielom 3,8 mld zł, co stanowi jedną trzecią wszystkich zaległości w małych miejscowościach. Średnie zadłużenie w tej grupie przekracza 30 tys. zł na osobę.

“Osoby w wieku 46-55 lat najczęściej są w okresie najwyższej aktywności zawodowej, ale jednocześnie ponoszą wysokie koszty utrzymania gospodarstw domowych oraz wychowania i usamodzielniania dzieci” – ocenił Łącki.

Mężczyźni stanowią blisko 70 proc. dłużników w małych miejscowościach i odpowiadają za 80 proc. całego zadłużenia. Łącznie mają do spłaty 9,3 mld zł, podczas gdy kobiety 2,5 mld zł. Średni dług mężczyzn wynosi 25,3 tys. zł, a kobiet 14,3 tys. zł.

Polacy nie płacą za Internet i telefon. Długi młodych wzrosły 25-krotnie, dowiedz się więcej!

Mieszkańcy małych miejscowości z wielkimi aspiracjami

Cytowany w raporcie wiceprezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso Jakub Kostecki wskazał, że mieszkańcy mniejszych miejscowości częściej próbują porozumieć się z wierzycielami i ustalać nowe harmonogramy spłat.

“Z doświadczeń naszych negocjatorów wynika również, że dłużnicy z mniejszych miejscowości częściej dotrzymują ustaleń i bardziej konsekwentnie spłacają długi” – zaznaczył.

KRD zwraca uwagę, że mieszkańcy wsi i małych miast coraz częściej aspirują do stylu życia charakterystycznego dla dużych ośrodków, co przy ograniczonych dochodach prowadzi do korzystania z kredytów, zakupów ratalnych i odroczonych płatności.

Polscy przedsiębiorcy liderami Europy w leasingu aut. Zaległości w miliardach zł, dowiedz się więcej!

Najwyższe łączne zaległości odnotowano w województwach mazowieckim – 1,5 mld zł, wielkopolskim – 1,1 mld zł i dolnośląskim – 1,1 mld zł. Najwyższe średnie zadłużenie przypada natomiast na mieszkańców województw lubelskiego – 24,8 tys. zł, warmińsko-mazurskiego – 23,6 tys. zł i pomorskiego – 23,3 tys. zł.

Rekordzistą jest 50-letni mieszkaniec powiatu bartoszyckiego w województwie warmińsko-mazurskim, który ma 16,3 mln zł długu wobec sądu.

Najmniejsze zaległości mają mieszkańcy Podlasia, Opolszczyzny i województwa świętokrzyskiego.

KRD podał jednocześnie, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy sytuacja finansowa mieszkańców małych miejscowości poprawiła się. Łączna kwota zaległości spadła o 814 mln zł, a liczba dłużników zmniejszyła się o 36,7 tys. osób. Średnie zadłużenie pozostało jednak na zbliżonym poziomie i wynosi ok. 21,8 tys. zł.

Według autorów raportu poprawie sytuacji sprzyjały niższa inflacja oraz wzrost wynagrodzeń i płacy minimalnej.

Zobacz też