
Prawdziwy obraz zarobków w Polsce. GUS ujawnia medianę i głębokie nierówności
Główny Urząd Statystyczny (GUS) zaprezentował najnowsze, szczegółowe dane dotyczące wynagrodzeń w gospodarce narodowej za styczeń 2026 roku. Choć opinia publiczna najczęściej karmiona jest wskaźnikami o tzw. przeciętnym wynagrodzeniu, to opublikowane właśnie wyliczenia oparte na medianie pokazują znacznie bardziej realistyczny obraz portfeli Polaków. Dane te bezlitośnie obnażają rosnące rozwarstwienie płacowe, lukę płacową między płciami oraz potężną dysproporcję między sektorem publicznym a prywatnym.

Mediana wynagrodzeń w styczniu 2026 roku wyniosła dokładnie 7447,16 zł brutto. Co niezwykle istotne, wartość ta jest aż o 20,4 proc. niższa od przeciętnego wynagrodzenia brutto, które w tym samym miesiącu ukształtowało się na poziomie 9352,97 zł. Średnia płaca jest tradycyjnie mocno zawyżana przez wąską grupę najwyższych zarobków, m.in. kadry menedżerskiej.
W ujęciu nominalnym styczeń przyniósł poświąteczne i sezonowe ochłodzenie – mediana zmalała w stosunku do grudnia 2025 roku o 5,8 proc. (średnia spadła o 4,7 proc.). Jednak patrząc w ujęciu rocznym, wskaźniki pokazują stabilny wzrost – mediana poszła w górę o 8,2 proc. rdr, wyprzedzając dynamikę średniej płacy, która urosła o 7,3 proc. rdr.
Nierówności płacowe rosną. Ile zarabia “top 10 procent”?
Najgorszą wiadomością płynącą z raportu GUS jest fakt, że w polskiej gospodarce pogłębia się rozwarstwienie dochodowe. Różnica pomiędzy medianą a średnią pensją wzrosła do 1906 zł, podczas gdy rok wcześniej wynosiła 1834 zł.
Dzięki szczegółowej strukturze rozkładu płac (podziale na tzw. decyle), wiemy dokładnie, jak wyglądają skrajne bieguny polskiego rynku pracy:
- biegun ubóstwa płacowego – 10 proc. najmniej zarabiających pracowników w Polsce (pierwszy decyl) otrzymało w styczniu wynagrodzenie wynoszące co najwyżej 4806,00 zł brutto.
- biegun bogactwa płacowego – aby wejść do elitarnego grona 10 proc. najlepiej zarabiających Polaków (dziewiąty decyl), wystarczyło przekroczyć próg 15 500,00 zł brutto. W przypadku mężczyzn ta przepustka wynosiła 16,2 tys. zł, a dla kobiet – 15 tys. zł.
Polacy ocenili sytuację w kraju. Rośnie liczba pesymistów
Paradoks polskiego rynku. Państwo płaci znacznie lepiej niż prywatny biznes?
Jednym z najbardziej zaskakujących i kontrowersyjnych wniosków z raportu GUS jest porównanie sektorowe. Statystyki pokazują, że to budżetówka oferuje znacznie wyższy standard finansowy dla przeciętnego pracownika niż reszta gospodarka.
W sektorze publicznym mediana wynagrodzeń osiągnęła poziom aż 8790,54 zł brutto, co stanowi 118,0 proc. ogólnokrajowej mediany. Tymczasem w sektorze prywatnym środkowa pensja zamknęła się w kwocie 6744,14 zł brutto, osiągając zaledwie 90,6 proc. wartości ogółem.
Dla ekonomistów to wyraźny paradoks strukturalny, ponieważ wyższe płace w sektorze publicznym są finansowane z podatków generowanych i wypracowywanych przez gorzej opłacany sektor prywatny.
Nawet 29 tys. miesięcznie. Te zawody należą do najbardziej opłacalnych w Polsce
Płeć, wiek i wielkość firmy, czyli gdzie szukać wysokich pensji
Analiza GUS potwierdza, że na wysokość przelewu w Polsce niezmiennie wpływają czynniki demograficzne oraz wielkość pracodawcy. Na rynku wciąż widoczna jest luka płacowa. Mediana zarobków mężczyzn wyniosła 7590,00 zł brutto (101,9 proc. normy), natomiast kobiety musiały zadowolić się medianą na poziomie 7289,17 zł brutto (97,9 proc. ogólnej wartości).
Biorąc pod uwagę kryterium wieku, na najlepsze zarobki mogą liczyć pracownicy w dojrzałym wieku, posiadający ugruntowane doświadczenie zawodowe. Najwyższą medianę odnotowano w grupie 45–54 lata, gdzie wyniosła ona 7743,00 zł brutto. Na drugim końcu skali znaleźli się najmłodsi pracownicy w wieku 24 lat i mniej, których środkowe wynagrodzenie wyniosło zaledwie 5914,29 zł brutto.
Kluczowa dla grubości portfela okazuje się również skala działalności pracodawcy. Największe bezpieczeństwo i najwyższe pensje oferują korporacje oraz wielkie zakłady. W podmiotach zatrudniających 1000 i więcej osób mediana zarobków poszybowała do 8687,15 zł brutto. Z kolei w mikroprzedsiębiorstwach i małych firmach (do 9 pracujących) środkowa płaca wyniosła zaledwie 4806,00 zł brutto, co idealnie pokrywa się z barierą najniższych 10 proc. zarobków w całym kraju.
źródło: PAP, Dziennik.pl, Business Insider

