
Nowość dla oszczędzających. Sejm uchwalił Osobiste Konta Inwestycyjne
Polski rynek kapitałowy czeka nowa reforma, która ma szansę zmienić sposób, w jaki Polacy pomnażają swoje oszczędności. Sejm uchwalił w piątek ustawę o Osobistych Kontach Inwestycyjnych (OKI). Nowe przepisy wprowadzają długo wyczekiwane, częściowe zwolnienie z tzw. podatku Belki.

Ustawa spotkała się z niemal jednogłośnym poparciem na Wiejskiej. Za jej przyjęciem głosowało aż 427 posłów, zaledwie pięciu wyraziło sprzeciw, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Dokument trafi teraz pod obrady Senatu.
Nowe limity zwolnień. Zyska giełda i tradycyjne lokaty
Wprowadzenie Osobistych Kont Inwestycyjnych to realizacja jednego z kluczowych priorytetów obecnego rządu, jakim jest ożywienie i rozwój krajowego rynku kapitałowego. Choć pierwotnie planowano, że OKI zaczną funkcjonować już od 1 lipca tego roku, ostatecznie w ustawie zapisano nową datę – kontra wejdą w życie 1 stycznia 2027 roku.
Konstrukcja OKI zakłada podział na dwa rodzaje aktywów denominowanych w złotych, które zostaną objęte preferencjami podatkowymi:
- aktywa inwestycyjne (np. akcje spółek giełdowych czy jednostki funduszy inwestycyjnych) – zyski z nich będą całkowicie zwolnione z podatku Belki do kwoty 100 tys. zł,
- aktywa oszczędnościowe (np. obligacje skarbowe oraz lokaty bankowe) – w tym przypadku limit zwolnienia z podatku wyniesie 25 tys. zł.
Co powyżej limitu? Nowa danina zamiast 19 proc.
Dla osób, które zgromadzą na kontach OKI kapitał przekraczający ustawowe limity, zasady rozliczeń ulegną zmianie. Nadwyżka ponad limity nie będzie już opodatkowana tradycyjną, 19-procentową stawką od zysków. Zamiast tego zostanie objęta nowym podatkiem od całkowitej wartości zgromadzonych aktywów.
Jak zapewnia rząd, nowa danina nie przekroczy 1 proc. wartości kapitału. Jej dokładna wysokość będzie wyliczana przez instytucje finansowe za pomocą skomplikowanego algorytmu, który weźmie pod uwagę dzienne wyceny aktywów, saldo wpłat i wypłat oraz całkowity czas posiadania konta.
Kim jest statystyczny pracownik? GUS ujawnia zawody przyszłości i błędy młodości
Resort finansów liczy na to, że tak skonstruowane zachęty podatkowe wyciągną miliardy złotych z “przysłowiowych materaców” i kont osobistych. Według rządowych szacunków, dzięki wdrożeniu OKI, na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) napłynie ogromny strumień świeżego kapitału: około 25 miliardów złotych do 2030 roku oraz nawet 74 miliardy złotych do 2040 roku.
Koniec ery Marka Belki?
Przypomnijmy, że tzw. podatek Belki, czyli formalnie podatek od zysków kapitałowych, funkcjonuje w Polsce od 2002 roku. Został wprowadzony przez ówczesnego ministra finansów w rządzie SLD, Marka Belkę, od którego nazwiska pochodzi jego powszechna, potoczna nazwa.
Przez blisko ćwierć wieku stała stawka tego podatku wynosiła 19 proc. i uszczuplała każdy zysk wypracowany na lokatach, obligacjach czy z handlu akcjami na giełdzie. Uchwalona właśnie ustawa o OKI to pierwsza systemowa próba ograniczenia tej daniny w historii polskiego systemu podatkowego.

