
Chesz kupić mieszkanie? Dobra wiadomość dla singli i bezdzietnych par
Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach – wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl. W którym mieście jest najwięcej dostępnych mieszkań?

Nawet niewielka poprawa zdolności kredytowej może decydować o zwiększeniu się liczby dostępnych mieszkań dla przeciętnie zarabiających singli. To ważna informacja dla osób, które planują zakup mieszkania.
„Czerwiec pokazał, jak duży wpływ na dostępność mieszkań może mieć nawet niewielka poprawa zdolności kredytowej. Wystarczyło, że wzrosła ona o kilka czy kilkanaście tysięcy złotych, a w niektórych metropoliach liczba mieszkań dostępnych dla przeciętnie zarabiających singli zwiększyła się nawet o kilkadziesiąt procent. Sama poprawa dostępności kredytowej nie wystarcza jednak do pobudzenia popytu” – zauważył Marek Wielgo z portalu RynekPierwotny.pl.
Z najnowszej analizy Rankomat.pl obejmującej oferty dziewięciu banków wynika, że w czerwcu wzrosła zdolność kredytowa dwóch z trzech modelowych gospodarstw domowych. Przeciętnie zarabiający singiel, dysponujący dochodem na poziomie ok. 6 tys. zł netto, mógł liczyć średnio na 429,6 tys. zł kredytu mieszkaniowego, czyli o 2 proc. więcej niż miesiąc wcześniej. Zdolność kredytowa bezdzietnej pary z dochodem 8 tys. zł netto wzrosła z kolei o 1 proc. – z 543,1 tys. zł do 550,1 tys. zł. Jedynie w przypadku rodziny z dzieckiem, osiągającej dochód 10 tys. zł netto, odnotowano niewielki spadek o 1 proc. – z 641,5 tys. zł do 636,9 tys. zł.
Eksperci zwrócili uwagę, że zdolność kredytowa gospodarstw domowych jest wyraźnie wyższa niż przed rokiem. W przypadku singli jest ona o 14 proc. większa niż w czerwcu 2025 r., dla gospodarstw dwuosobowych – o 15 proc., a dla rodzin z dzieckiem – o 12 proc.
RPP przechodzi w długi sen. Stopy procentowe bez zmian na całe wakacje, dowiedz się więcej!
Łódź ma największą ofertę mieszkań dla singli
Wzrost zdolności kredytowej szybko przełożył się na poprawę dostępności mieszkań oferowanych przez deweloperów. Najbardziej skorzystali na tym single. Z danych serwisu RynekPierwotny.pl wynika, że w czerwcu we wszystkich analizowanych metropoliach wzrosła liczba mieszkań dostępnych dla osób osiągających dochód ok. 6 tys. zł netto. Największą ofertę miały Łódź oraz miasta Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM). W Łodzi liczba mieszkań dostępnych dla tej grupy wzrosła z 5,2 tys. do 5,8 tys., co oznacza wzrost o 11 proc., a w GZM z 4,8 tys. do 5,2 tys. mieszkań – wzrost o 9 proc.
W Poznaniu oferta zwiększyła się z 1,7 tys. do 1,8 tys., czyli o 7 proc. W Trójmieście – z 1,1 tys. do 1,2 tys. tj. o 9 proc., a we Wrocławiu – z 1 tys. do 1,1 tys. – o 14 proc.
Polacy masowo idą po kredyty. Padł historyczny rekord, dowiedz się więcej!
„Najbardziej spektakularna poprawa – aż o 30 proc. – nastąpiła jednak w Warszawie i Krakowie. W stolicy liczba mieszkań mieszczących się w granicach zdolności kredytowej singla wzrosła z 700 do 900, zaś w Krakowie – z 300 do 400. Nie był to jednak wyłącznie efekt poprawy zdolności kredytowej. W tym czasie na rynek trafiło także więcej mieszkań mieszczących się w budżetach przeciętnie zarabiających singli” – zaznaczył Wielgo.
Polacy w rekordowym tempie spłacają kredyty
Wcześniej pisaliśmy na 26.piętrze, że średni czas spłaty długu w Polsce szybko się skraca i wynosi dziś zaledwie 9 lat.Większość Polaków zaciąga kredyty mieszkaniowe na okres od 25 do 35 lat, aby na początku maksymalnie obniżyć miesięczną ratę, jednak faktyczny czas spłaty tych zobowiązań w ciągu ostatniej dekady wydatnie się skrócił.
Jak wynika z danych Związku Banków Polskich przedstawionych w „Rz”, o ile w latach 2015–2018 średni okres spłaty wynosił około 17–18 lat, o tyle po pandemii spadł do 12–13 lat, a w ostatnich 2–3 latach to zaledwie 9–10 lat.
Ponad połowa „Zetek” mieszka z rodzicami. Powodem są nie tylko finanse, dowiedz się więcej!
Dyrektor biura analiz portalu Rankomat.pl Jarosław Sadowski zaznacza przy tym, że czas spłaty jest zróżnicowany i choć część osób spłaca dług jeszcze szybciej niż w 9 lat, a inni potrzebują kilkunastu lat lub całego umownego terminu, to polski rynek wyraźnie zbliża się do standardów zagranicznych, gdzie średnia żywotność kredytu wynosi około 7 lat.

