Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Powraca kluczowa obietnica. Kiedy wyższa kwota wolna i zmiana drugiego progu?

Temat reformy systemu podatkowego ponownie staje się osią dyskusji w koalicji rządzącej. Jak wynika z informacji przekazanych przez Ministerstwo Finansów, resort analizuje obecnie różne warianty modyfikacji parametrów skali podatkowej. Do najważniejszych z nich należy podwyższenie kwoty wolnej od podatku PIT – flagowej obietnicy Koalicji Obywatelskiej z kampanii parlamentarnej w 2023 roku.

Źródło: Wikimedia

Zgodnie z najnowszymi deklaracjami polityków obozu rządzącego, podatnicy na realne zmiany będą musieli jednak jeszcze poczekać. W poniedziałek na antenie Radia ZET były minister rozwoju, europoseł PSL Krzysztof Hetman potwierdził, że wdrożenie wyższej kwoty wolnej jest planowane na 2027 rok.

Potwierdza to również minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który we wtorkowej “Porannej rozmowie w RMF FM” poinformował, że w resorcie trwają intensywne prace nad projektem ustawy budżetowej na 2027 rok oraz powiązanymi z nim propozycja zmian w systemie podatkowym.

Zmiany w połączonym pakiecie

Kluczową informacją dla podatników rozliczających się według skali jest fakt, że podniesienie kwoty wolnej nie nastąpi w izolacji. Krzysztof Hetman wskazał jednoznacznie, że reformie towarzyszyć będzie korekta drugiego progu podatkowego.

Pytany o tę kwestię szef resortu finansów przyznał, że obecnie już 11 proc. podatników rozliczających się na zasadach ogólnych wpada w drugi próg podatkowy. Choć Domański podkreśla, że na ostateczne rozstrzygnięcia jest jeszcze za wcześnie, to resort dąży do tego, aby podwyżka drugiego progu była możliwa jeszcze w tej kadencji. Decyzje mają zapaść w najbliższych tygodniach i miesiącach, a kluczowe będzie zachowanie równowagi budżetowej.

“Muszę prowadzić odpowiedzialną politykę budżetową i muszę równoważyć wydatki z dochodami” – zaznaczył minister finansów.

Rząd dąży do odpowiedniego zbilansowania obu elementów skali PIT, choć szczegółowe poziomy docelowe nie zostały jeszcze oficjalnie zaprezentowane. Przedstawiciele koalicji podkreślają konieczność kompleksowego podejścia do reformy:

  • kwota wolna od podatku – pierwotny program wyborczy zakładał jej podwojenie – z obecnych 30 tys. zł do 60 tys. zł rocznie (co objęłoby pracowników, emerytów oraz przedsiębiorców rozliczających się na zasadach ogólnych),
  • drugi próg podatkowy – podniesienie progu ma zapobiec wpadaniu średniej klasy w wyższą, 32-procentową stawkę podatku, co zdaniem polityków jest warunkiem spójności całego systemu,
  • emerytura bez podatku – szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz wskazywał niedawno, że zmiana parametrów jest ściśle powiązana z realizacją innych zapowiedzi programowych, w tym ze zwolnieniem z PIT świadczeń emerytalnych.

Podwójny szok na stacjach podbił inflację. RPP zamrozi obniżki stóp procentowych? Sprawdź!

Krytyka harmonogramu i koszty polityczne

Plan wprowadzenia zmian dopiero w 2027 roku budzi kontrowersje wśród komentatorów politycznych. Krytycy zwracają uwagę, że realizacja jednej z najważniejszych obietnic podatkowych na sam koniec czteroletniej kadencji parlamentu zbiegnie się w czasie z przygotowaniami do kolejnej kampanii wyborczej.

Odpowiadając na te zarzuty, Krzysztof Hetman argumentował, że rząd ma mandat na pełne cztery lata i z realizacji swojego programu powinien być rozliczany w perspektywie całej kadencji, a nie pierwszych jej miesięcy.

Z kolei wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zadeklarował na antenie TVN24, że dociągnięcie tej reformy do końca jest warunkiem koniecznym dla trwałości obozu rządzącego, a wycofanie się z obietnicy oznaczałoby dla koalicji nieodwracalne koszty polityczne.

Paliwa i spór o podatek od nadzwyczajnych zysków

Przy okazji rozmowy o budżecie minister Andrzej Domański odniósł się również do bieżących obciążeń portfeli Polaków, w tym do rosnących cen paliw na stacjach po wygaszeniu z końcem czerwca programu “Ceny Paliw Niżej” (CPN), którego koszt dla budżetu sięgnął ok. 4,7 mld zł. Szef resortu finansów zadeklarował, że jeśli ceny ropy naftowej na światowych giełdach drastycznie wzrosną, rząd przeanalizuje możliwość ponownego przywrócenia tego programu osłonowego.

Iskrzy również na linii rząd-prezydent w kwestii dochodów budżetowych. Domański skomentował decyzję prezydenta Karola Nawrockiego, który pod koniec lipca skierował do Trybunału Konstrukcyjnego (w trybie kontroli prewencyjnej) ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. W ocenie prezydenta ustawa narusza zasadę braku retroakcji, czyli niedziałania prawa wstecz, co stawia pod znakiem zapytania część planowanych wpływów do państwowej kasy.

“Te pieniądze zostały znalezione przez nasz rząd w potężnych zyskach koncernów paliwowych. Jeśli prezydent Nawrocki chce psuć gospodarkę, uderzać w portfelach Polaków, to jest to horrendalna decyzja. I konsekwencje tych decyzji widać na stacjach benzynowych” – powiedział Domański.

źródło: PAP, Business Insider

Zobacz też