Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Finansowy start w dorosłość, a stabilne ceny. Sygnały z polskiej gospodarki

Z jednej strony niepokojący wzrost zadłużenia najmłodszych Polaków, z drugiej – umiarkowany optymizm w kwestii stabilności cen. Najnowsze odczyty analityczne wskazują na rosnące wyzwania finansowe generacji 18-24 lata, podczas gdy wskaźniki makroekonomiczne dają nadzieję na brak gwałtownych skoków inflacyjnych.

Widok na Pałac Kultury w Warszawie.
Źródło: Freepik

Oba opublikowane raporty pokazują różny obraz polskiego krajobrazu gospodarczego: od mikroproblemów młodych konsumentów po stabilizację na poziomie średniookresowych wskaźników cenowych.

Długi młodych rosną szybciej niż rynek

Łączna kwota niespłaconych zobowiązań osób w wieku 18-24 lat sięgnęła 97,2 mln zł – wynika z najnowszych danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Aż 46 mln zł z tej sumy to zaległości pozakredytowe, do których zaliczają się nieopłacone mandaty za jazdę bez biletu, rachunki za telefon czy internet, zaległe czynsze, a nawet alimenty.

Choć zaległości najmłodszych stanowią zaledwie około 0,12 proc. z łącznej kwoty 79,1 mld zł długów wszystkich Polaków, ekspertów niepokoi tempo ich wzrostu. W skali roku zadłużenie tej grupy zwiększyło się o 3,9 mln zł, co wskazuje, że zjawisko narasta szybciej, niż sugerowałaby sama bezwzględna wartość zaległości.

Dla samych wkraczających w dorosłość nawet niewielka zaległość bywa ogromnym obciążeniem.

“Z naszych danych wynika, że 88 proc. niesolidnych dłużników w tej grupie wiekowej ma zaległości do 5 tys. zł. Chociaż w świecie dorosłych finansów kwota ta może wydawać się niewielka, to dla osoby bez stałych dochodów, skupionej na studiach lub egzaminach wstępnych czy wyborze ścieżki zawodowej, jest to bariera niezwykle trudna do pokonania. To finansowy falstart, który rzuca cień na kolejne lata już dorosłego życia” – wyjaśnia główny analityk BIG InfoMonitor Waldemar Rogowski.

Rynek MŚP w zawieszeniu? Mniej nowych firm, rosnące koszty i rekordowa liczba obcokrajowców

W grupie młodych dłużników dominują mężczyźni, których jest 18,9 tys., wobec 12,8 tys. kobiet. Pod względem geograficznym najwięcej przeterminowanych zobowiązań generuje województwo śląskie (ponad 12 mln zł), Mazowsze (11,2 mln zł) oraz Dolny Śląsk (10,8 mln zł). Na drugim biegunie znajduje się województwo świętokrzyskie z kwotą 1,3 mln zł zaległości.

Inflacja pod kontrolą?

Podczas gdy młodzi walczą z płynnością finansową, szersze otoczenie gospodarcze wykazuje oznaki stabilizacji. Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, wzrósł w sierpniu 2026 r. do 86,9 pkt z 86,5 pkt w lipcu.

Analitycy Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) uspokajają jednak, że ten niewielki wzrost o 0,4 pkt nie zagraża stabilności cen w dłuższej perspektywie.

“Ten niewielki, jak do tej pory wzrost nie zagraża na razie stabilności cen w dłuższym okresie, choć liczne krótkookresowe szoki, które pojawiają się w otoczeniu naszej gospodarki mogą przejściowo podbić inflację” – podano w raporcie BIEC.

Zarówno konsumenci, jak i menedżerowie firm przejawiają umiarkowane oczekiwania inflacyjne. Skłonność do podnoszenia cen wyraźnie spadła zwłaszcza w sektorze przetwórstwa przemysłowego: przewaga firm planujących podwyżki nad tymi myśli o obniżkach zmalała z ponad 19 pkt proc. w kwietniu do około 8 pkt proc. w lipcu.

Kluczowe wnioski z analizy BIEC obejmują:

  • najwięksi powstrzymują wzrost cen – w grupie największych przedsiębiorstw odsetek firm planujących podwyżki zrównał się z odsetkiem planujących obniżki, co ogranicza ryzyko rozprzestrzeniania się presji cenowej na mniejsze podmioty,
  • presja w elektronice – największą chęć do podnoszenia cen wykazują producenci dóbr trwałego użytku, zwłaszcza z branży komputerowej i elektronicznej,
  • taniejące surowce energetyczne – ceny ropy naftowej stabilizują się po wcześniejszych wahaniach wywołanych sytuacją na Bliskim Wschodzie i w rejonie cieśniny Ormuz,
  • drożejąca żywność – susze w Europie i na świecie przekładają się na wzrost cen surowców rolnych, głównie pszenicy, cukru oraz olejów, co może wpływać na rachunki konsumentów w najbliższych miesiącach.

Zobacz też