Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Sztuczna inteligencja zjada własny ogon. Biurokracja i regulacje znoszą zyski z wdrażania AI

Mimo gigantycznych nakładów na cyfryzację i powszechnego entuzjazmu wokół generatywnych technologii, wdrażanie sztucznej inteligencji w największych korporacjach często nie przekłada się na oczekiwaną poprawę rentowności czy wzrost wyników finansowych. Z najnowszego badania “CEO Outlook”, przeprowadzonego przez firmę doradczą EY-Parthenon na grupie 1200 prezesów z całego świata, wyłania się obraz rosnącej niepewności oraz trudności z wykazaniem realnego zwrotu z inwestycji w AI (ROI).

Źródło: Magnific

Wprawdzie połowa badanych szefów firm wskazuje sztuczną inteligencję jako kluczowy motor napędowy produktywności, to aż 23 proc. prezesów wprost przyznaje, że wypracowane zyski wydajnościowe są w całości pochłaniane przez wewnętrzną złożoność organizacyjną, wymogi regulacyjne, zarządzanie ryzykiem oraz konieczność ciągłego przekwalifikowywania kadr.

Przestarzałe struktury blokują korzyści biznesowe

Zdaniem ekspertów, podstawowym problemem spółek nie jest sama technologia, lecz próba nakładania nowoczesnych algorytmów na przestarzałe, wieloletnie procedury operacyjne, projektowane z myślą o znacznie wolniejszym obiegu informacji.

“Bez zmiany tradycyjnych modeli operacyjnych AI może osiągnąć cel techniczny, ale nie poprawi kosztu jednostkowego czy wyników dla klientów. Oceniając samo wdrożenie, firmy mają poważne problemy z pokazaniem zwrotu z inwestycji” – komentuje Paweł Bukowiński, partner zarządzający EY-Parthenon w Polsce.

Blisko połowa szefów firm deklaruje, że uzyskany dzięki AI wzrost wydajności jest od razu reinwestowany w dalszy rozwój i innowacje, zamiast zasilać bieżący wynik finansowy. Równocześnie algorytmy najchętniej wykorzystywane są w obszarach analitycznych:

  • ocena ryzyka i zgodność (compliance) – 48 proc. wskazań na świecie (44 proc. w Europie),
  • analiza finansowa i wyceny – 47 proc. wskazań w Europie,
  • badanie rynku i konkurencji – 45 proc. na świecie (41 proc. w Europie).

Polskie firmy dalej współpracują z nieterminowymi kontrahentami. Blisko połowa nie zmienia warunków

Spadek apetytu na fuzje

Oprócz kwestii technologicznych menedżerowie szczebla zarządzającego muszą mierzyć się ze spowolnieniem gospodarczym i napięciami geopolitycznymi. Sytuacja ta wymusza wyraźną korektę strategii rozwoju – tradycyjne transakcje M&A (fuzje i przejęcia) ustępują miejsca elastycznym partnerstwom strategicznym.

Odsetek szefów firm planujących fuzje lub przejęcia w ciągu najbliższych 12 miesięcy spadł na świecie do 51 proc. (w Europie do 49 proc.), co stanowi wyraźne cofnięcie względem maja tego roku, kiedy wskaźnik ten sięgał rekordowych 62 proc.

Obecnie niemal połowa europejskich CEO (44 proc.) stawia na budowanie sojuszy, joint venture i partnerstw strategicznych. Co czwarty menedżer buduje wzrost na bazie licencjonowania własności intelektualnej (IP), a 23 proc. decyduje się na głęboką restrukturyzację portfela lub sprzedaż wybranych aktywów.

źródło: PAP, Bankier

Zobacz też