
Polskie banki ograniczają rekrutacje. Na tych specjalistów wciąż jest popyt
Polskie banki hamują z rekrutacją – pisze „Rzeczpospolita” („Rz”). Jak podaje dziennik, w sierpniu liczba bankowych etatów zmalała drugi miesiąc z rzędu. „Rz” podkreśla, że zamiast pracowników do tradycyjnej obsługi, banki szukają specjalistów od AI, cyberbezpieczeństwa i analizy danych.

Z przywołanych przez „Rz” danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że w sierpniu w sektorze bankowym było 149,3 tys. etatów, czyli o 0,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Jak jednak podkreśla gazeta, to najmniejszy roczny wzrost od marca 2023 r., a w ujęciu miesiąc do miesiąca widać spadki – w lipcu z sektora ubyło 199 pracowników, a w sierpniu – kolejnych 213 osób.
Agnieszka Gajewska, Associate Business Manager w Hays Poland, wyjaśniła w rozmowie z dziennikiem, że rynek pracy w bankowości jest nadal aktywny, ale jednocześnie pracodawcy podchodzą do rekrutacji bardziej selektywnie.
Gazeta napisała, że z odpowiedzi banków zapytanych przez nią o perspektywy zatrudnienia w ciągu najbliższych 12 miesięcy, m.in. PKO BP, Banku Pekao i mBanku, wynika, że nie planują dużych zwolnień grupowych, ale jednocześnie żaden z nich nie deklaruje dynamicznego wzrostu zatrudnienia netto.
„Jeśli chodzi o rekrutacje, takie procesy wciąż są prowadzone, przy czym, jak podkreślają bankowcy, coraz większe znaczenie mają tu kompetencje związane z nowymi technologiami i AI, bo też te technologie mają być siłą napędową bankowego biznesu” – pisze „Rz”.
Potencjalna redukcja miejsc pracy może dotknąć 5,5 mln Polaków
Wcześniej pisaliśmy na 26.piętrze, że z wyliczeń podanych przez Personnel Service wynika, że cyfrowa transformacja miejsc pracy w Polsce nie dotknie każdego. 6,87 mln osób, czyli 40% polskiego rynku pracy, prawdopodobnie nie odczuje znaczącego wpływu technologii na swoją pracę. Z kolei 4,64 mln osób (27%) może skorzystać na cyfrowej transformacji. To prawie co trzeci pracownik. Jednocześnie potencjalna redukcja stanowisk może objąć nawet 5,5 mln osób, czyli 32% zatrudnienia w Polsce.
26% badanych Polaków wskazuje AI jako największe zagrożenie dla miejsc pracy – czytamy w nowym raporcie „Barometr Polskiego Rynku Pracy” opublikowanym przez Personnel Service. Jednocześnie 60% badanych osób nie było na żadnym szkoleniu zawodowym w ciągu ostatniego roku. Nie ma się, co dziwić, skoro jedynie 17% Polaków obawia się, że ich zawód będzie niepotrzebny w ciągu najbliższych pięciu lat.
Ubywa ofert pracy w Polsce. We wrześniu jedna branża pobiła rekord!
Z jednej strony Polacy są świadomi zmian, z drugiej strony nie odnoszą ich do siebie. Krzysztof Inglot, założyciel Personnel Service i ekspert rynku pracy wyjaśnia, jakie konsekwencje mogą wiązać się z takim myśleniem.
“Polacy trafnie rozpoznają siłę, która przebudowuje rynek pracy – co czwarty pracujący wskazuje na sztuczną inteligencję i automatyzację. Kłopot polega na tym, że tę diagnozę stawiają dla gospodarki, a nie dla siebie. Zaledwie 17% obawia się o własny zawód. To nie jest optymizm, tylko odroczenie decyzji” – mówi Krzysztof Inglot w komentarzu do danych z raportu.
“Przekwalifikowanie zaczęte, gdy jeszcze się pracuje, trwa kilkanaście miesięcy i jest wykonalne – finansuje je bieżące wynagrodzenie, a ryzyko jest rozłożone. Przekwalifikowanie zaczęte po utracie pracy odbywa się bez dochodu, pod presją czasu i najczęściej kończy się przyjęciem posady poniżej kwalifikacji” – podkreśla Inglot.

