
Kosmetyki z Polski podbijają świat. Sektor wart miliardy
Polska Agencja Inwestycji i Handlu (PAIH) opublikowała prognozy dotyczące przyszłości polskiego rynku kosmetycznego. W 2023 roku jego wartość przekroczyła 25 mld zł, a do 2028 roku może wzrosnąć do blisko 30 mld zł. Oznacza to średni roczny wzrost o około 0,8 mld zł. PAIH podkreśla, że ten dynamiczny rozwój branży będzie wynikał z rosnącego zapotrzebowania na kosmetyki zarówno w Polsce, jak i za granicą.

Przemiany na rynku kosmetycznym, w tym rozwój nowych technologii i zwiększone zainteresowanie produktami ekologicznymi, stanowią kluczowe czynniki wzrostu. Polska, z rosnącym potencjałem produkcyjnym, ma szansę utrzymać się w czołówce państw UE w tym sektorze. Przewidywana wartość rynku będzie także efektem poprawy jakości i konkurencyjności polskich produktów kosmetycznych.
Polska na czołowej pozycji w Unii Europejskiej, dzięki jakości i innowacyjności
Zgodnie z danymi PAIH, Polska odpowiada za 5,5% wartości dodanej brutto rynku kosmetycznego w Unii Europejskiej. To oznacza, że Polska znajduje się w ścisłej czołówce obok takich gigantów, jak Niemcy, Francja, Włochy czy Hiszpania.
Wśród europejskich producentów kosmetyków, Polska wyróżnia się zarówno pod względem jakości, jak i innowacyjności. Dzięki dynamicznie rozwijającemu się rynkowi i wspieraniu innowacyjnych technologii, polskie kosmetyki zdobywają uznanie na rynku globalnym. Krajowi producenci stają się coraz bardziej widoczni na międzynarodowych rynkach.
Polska liderem eksportu w UE w sektorze kosmetycznym
Polska jest jednym z liderów w zakresie eksportu kosmetyków w Unii Europejskiej. Nasz kraj zajmuje piąte miejsce pod względem wartości eksportu kosmetyków, odpowiadając za 8% całkowitego eksportu UE.
Ponad połowa eksportowanych z Polski kosmetyków trafia na rynek UE, co świadczy o silnej pozycji kraju w obrębie europejskiego sektora kosmetycznego. Pozostała część, stanowiąca 35%, trafia do krajów pozaunijnych, co świadczy o dużym zainteresowaniu polskimi produktami kosmetycznymi na całym świecie.


