
Znamy rządowe prognozy. Przedsiębiorcy zabrali głos
Rada Ministrów zdecydowała co do kilku kwestii, które znacząco wpłyną nie tylko na finanse publiczne, ale także na przedsiębiorców.

Ministerstwo Finansów stworzy budżet na podstawie umiarkowanie optymistycznych prognoz wzrostu gospodarczego i inflacji. Założenia odstają od tego, czego po polskiej gospodarce spodziewają się międzynarodowe instytucje, ale są zbieżne z oczekiwaniami rynku – pisze w piątek “Puls Biznesu”.
Prognozy PKB, inflacji i pensji. Założenia rządu na 2026 rok. Sprawdź szczegóły!
“W czwartek rząd podjął kilka decyzji, które będą miały kluczowe znaczenie dla finansów publicznych, ale również kieszeni przedsiębiorców. Rada Ministrów rozstrzygnęła m.in. spór w sprawie płacy minimalnej, ustaliła, jaki może być wskaźnik waloryzacji emerytur i rent, oraz przyjęła założenia makroekonomiczne do budżetu. To na nich Ministerstwo Finansów oprze prognozę dochodów w ustawie budżetowej na 2026 r.” – czytamy w “PB”.
“Z punktu widzenia pracodawców najważniejszą decyzją była propozycja przyszłorocznej płacy minimalnej. W tej sprawie trwał spór między Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej a Ministerstwem Finansów (MF). Pierwsze chciało minimalnej płacy na poziomie 5020 zł brutto miesięcznie, co było propozycją bardziej hojną niż oczekiwania związkowców. Drugie proponowało 4806 zł brutto. W tym roku najniższa krajowa pensja to 4666 zł. Ostatecznie stanęło na wersji MF” – zauważa “Puls Biznesu.
“Rząd zaproponuje partnerom z Rady Dialogu Społecznego 4806 zł brutto miesięcznie i minimalną stawkę godzinową na poziomie 31,40 zł. Jeśli związki zawodowe i pracodawcy nie porozumieją się w sprawie najniższej krajowej pensji, a nic na to nie wskazuje, to propozycja rządu będzie obowiązująca. Propozycja rządu oznacza 3-procentową podwyżkę najniższej pensji” – pisze dziennik.
Roczna inflacja na poziomie 3 proc.? Prezes NBP zabrał głos. Sprawdź!
“Dokładnie taki sam wskaźnik Rada Ministrów proponuje przy podwyżkach płac w sferze budżetowej. Podwyżki mają więc wynieść tyle, ile prognozowana inflacja średnioroczna w przyszłym roku” – pisze piątkowy “PB”.

