
Co szósty pracownik obawia się zwolnienia? Te sektory czekają diametralne zmiany
Mimo dynamicznych zmian technologicznych i transformacji energetycznej, polski rynek pracy pozostaje stabilny. Z najnowszego raportu UCE Research i platformy ePsycholodzy.pl wynika, że ponad 71 proc. zatrudnionych nie czuje zagrożenia utratą pracy. Eksperci uspokajają: choć w niektórych branżach widać niepokój, o masowym lęku nie ma mowy.

Zaledwie 16,5 proc. Polaków liczy się z możliwością utraty zatrudnienia w bieżącym roku. Zdecydowana większość, bo aż 71,6 proc. respondentów, deklaruje brak takich obaw. Wyniki te wskazują na duży kredyt zaufania do obecnej koniunktury gospodarczej oraz poczucie kontroli nad własną karierą zawodową.
Stabilność jako fundament efektywności
Zdaniem ekspertów, wysokie poczucie bezpieczeństwa to dobra wiadomość dla pracodawców. Spokój o jutro przekłada się bezpośrednio na wyniki finansowe firm i kulturę organizacyjną.
“Poczucie bezpieczeństwa zatrudnienia jest jednym z kluczowych czynników wpływających na dobrostan psychiczny, poziom stresu oraz zaangażowanie w pracę. Osoby, które nie obawiają się utraty pracy, częściej wykazują wyższy poziom motywacji, większą otwartość na rozwój i większe zaufanie wobec pracodawcy” – podkreśla Michał Pajdak z platformy ePsycholodzy.
Styczeń pogrzebał nadzieję na ożywienie w przemyśle? Nowe dane GUS!
Z kolei 11,9 proc. badanych, którzy nie potrafią jednoznacznie ocenić swojej sytuacji, może być sygnałem ostrzegawczym dla działów HR. Taki “stan zawieszenia” często wynika z niedostatecznej komunikacji wewnętrznej w firmach, co w obliczu negatywnych sygnałów z gospodarki może szybko przerodzić się w realny lęk.
Gdzie kończy się spokój? Branże pod presją
Choć ogólny obraz rynku jest optymistyczny, pewne sektory gospodarki znajdują się w fazie trudnych zmian. Autorzy raportu zwracają uwagę, że umiarkowany niepokój (16,5 proc.) to raczej wyraz ostrożności niż paniki, jednak jest on mocno osadzony w konkretnych realiach rynkowych.
Szczególne powody do obaw mają osoby zatrudnione w:
- przemyśle energochłonnym i eksportowym – dotkniętym wysokimi kosztami operacyjnymi,
- handlu detalicznym – przechodzącym konsolidacje i optymalizacje,
- sektorach administracyjnych – gdzie zadania rutynowe są coraz częściej przejmowane przez algorytmy.
Michał Murgrabia z serwisu ePsycholodzy.pl zaznacza: “Rynek nie jest w stanie pełnego spokoju, ale też nie dominuje na nim atmosfera masowego lęku. To raczej obraz umiarkowanej ostrożności niż kryzysowej paniki. Oznacza podwyższony, ale nie skrajny, poziom stresu społecznego”.
Rekordowe wzrosty wynagrodzeń na tych stanowiskach. Nawet 9,5 proc. w górę!
Nowe źródło niepewności
Ciekawym zjawiskiem jest ewolucja lęku przed technologią. Nie dotyczy on już tylko pracowników fizycznych, ale coraz częściej wysoko wykwalifikowanych specjalistów. Wdrażanie narzędzi opartych na sztucznej inteligencji (AI) zmienia model pracy w sektorach, które dotąd uchodziły za “bezpieczne przystanie”.
Michał Pajdak zauważa, że w przypadku automatyzacji lęk nie zawsze musi wiązać się z natychmiastową redukcją etatów. Często wynika on z niepewności co do tego, jak będzie wyglądała codzienność zawodowa za kilka lat i czy obecne kompetencje pozostaną aktualne.
Prognozy na lata 2026–2027
Polscy pracownicy mają solidne podstawy do optymizmu? Projekcje gospodarcze na najbliższe lata nie przewidują gwałtownego załamania.
“Z punktu widzenia twardych przesłanek makroekonomicznych, na rynku pracy nie widać kryzysu. Projekcje i prognozy na 2026 r. zakładają kontynuację wzrostu gospodarczego. W prognozach na lata 2026-2027 przewiduje się raczej umiarkowane bezrobocie w okolicach ok. 5,4 – 5,5 proc.” – podsumowuje Michał Pajdak.
Warto jednak pamiętać, że sytuacja jest mocno zróżnicowana regionalnie. W mniejszych ośrodkach, opartych na jednym dużym zakładzie produkcyjnym, nastroje są znacznie bardziej wrażliwe na każdą informację o restrukturyzacji niż w dużych aglomeracjach o zdywersyfikowanym rynku pracy.

