
ZUS w 2027 roku. Podwyżka będzie symboliczna, ale uderzy stały koszt?
Początkujący przedsiębiorcy mogą odetchnąć z ulgą. Po latach drastycznych podwyżek składek ZUS, rok 2027 przyniesie uspokojenie sytuacji. Zgodnie z rządową propozycją wzrostu minimalnego wynagrodzenia, obciążenia dla nowych firm wzrosną, ale skala podwyżki będzie nieporównywalnie mniejsza niż w poprzednich latach. Łączny miesięczny koszt ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych dla osób na “Małym ZUS-ie” wzrośnie o niespełna 27 zł.

Rada Ministrów zaproponowała, aby od 1 stycznia 2027 roku minimalne wynagrodzenie za pracę wzrosło do poziomu 4950 zł brutto (podwyżka o 144 zł w stosunku do roku poprzedniego). Ponieważ to właśnie płaca minimalna jest fundamentem do wyliczania preferencyjnych składek dla nowych firm, eksperci podatkowi szybko nakreślili finansowy scenariusz na nadchodzący rok.
Podstawą wymiaru Małego ZUS (bez składki zdrowotnej) jest 30 proc. płacy minimalnej. W 2027 roku kwota ta wyniesie 1485 zł.
Przełoży się to na następujące obciążenia dla przedsiębiorców:
- składki społeczne: 469,85 zł miesięcznie (wzrost o 13,67 zł w stosunku do 2026 roku).
- składka zdrowotna: minimum 445,50 zł miesięcznie (wzrost o 12,96 zł).
- łączny rachunek (społeczne + zdrowotna): 915,35 zł miesięcznie (obecnie jest to ok. 888,72 zł).
“Brzmi niegroźnie, zwłaszcza gdy przypomnimy sobie, że w latach 2023 i 2024 preferencyjne składki poszły w górę łącznie aż o 43 proc., głównie za sprawą galopującej wówczas inflacji. Po takich skokach przyszłoroczna podwyżka wygląda wręcz symbolicznie. Wejście w biznes podrożeje więc o niespełna 27 zł i to akurat dobra wiadomość, bo rok wcześniej ten sam próg podskoczył o ponad 130 zł” – komentuje Piotr Juszczyk, Główny Doradca Podatkowy inFakt.
Pułapka składki zdrowotnej
Choć dynamika wzrostu składek wyhamowała, to struktura obciążeń wciąż budzi poważne zastrzeżenia środowiska biznesowego. Największym problemem pozostaje minimalna składka zdrowotna, będąca de facto podatkiem na NFZ. Jej wysokość to sztywne 9 proc. minimalnego wynagrodzenia i nie da się jej obniżyć, niezależnie od wybranej formy opodatkowania.
Dla przedsiębiorcy startującego z własnym biznesem oznacza to konieczność sztywnego wysupłania co miesiąc co najmniej 445,50 zł na samo ubezpieczenie zdrowotne.
Smartfon zamiast portfela. Już 40 proc. Polaków zarządza finansami z poziomu ekranu?
“Kwota niby niewielka, ale ‘diabeł tkwi w szczegółach’. Otóż tę składkę trzeba zapłacić niezależnie od tego, czy firma osiągnie dochód, czy przyniesie stratę. Dla kogoś, kto dopiero rozkręca biznes, to stały koszt zupełnie oderwany od realiów” – podsumowuje Piotr Juszczyk.
Harmonogram startu w biznesie. Od ulgi do pełnych stawek
System wsparcia dla nowych przedsiębiorców w Polsce opiera się na stopniowym podnoszeniu obciążeń. Warto pamiętać, jak rozkładają się te koszty na osi czasu:
- ulga na start (pierwsze 6 miesięcy) – przedsiębiorca jest całkowicie zwolniony ze składek społecznych. Płaci wyłącznie minimalną składkę zdrowotną, która w 2027 roku wyniesie 445,50 zł,
- mały ZUS (kolejne pełne 24 miesiące) – do składki zdrowotnej dochodzą preferencyjne składki społeczne. Łączny miesięczny koszt zamyka się wtedy w kwocie 915,35 zł,
- duży ZUS (po 30 miesiącach) – przedsiębiorca przechodzi na standardowe, pełne stawki ryczałtowe, uzależnione od prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia.
Wszystkie przedstawione wyliczenia oparte są na oficjalnych propozycjach rządowych. Ostateczne, wiążące stawki na 2027 rok zostaną sfinalizowane po wakacjach – po zakończeniu negocjacji w ramach Rady Dialogu Społecznego. Oficjalne obwieszczenie o wysokości minimalnego wynagrodzenia musi zostać opublikowane najpóźniej do 15 września.
źródło: Bankier, Biznes Interia

