
Inwigilacja gospodarcza? KSeF otworzy dane firm przed prokuraturą i inspekcjami
Krajowy System e-Faktur (KSeF) miał być batem na oszustów podatkowych, ale może stać się potężnym narzędziem kontroli w rękach niemal wszystkich organów państwa. Jak donosi “Dziennik Gazeta Prawna”, dostęp do wrażliwych danych o transakcjach przedsiębiorców zyskają nie tylko urzędnicy skarbowi, ale również sądy, prokuratura, UOKiK, a nawet… inspekcja roślin i nasiennictwa.

System KSeF gromadzi w czasie rzeczywistym szczegółowe informacje o każdej wystawionej fakturze. Dzięki obowiązującym przepisom Ordynacji podatkowej, fiskus może dzielić się tą wiedzą z szerokim wachlarzem instytucji. Skala potencjalnego wglądu w finanse firm jest ogromna: uprawnienia te mogą objąć m.in. blisko 6 tysięcy prokuratorów oraz kilkaset sądów powszechnych w całym kraju.
Brak bezpieczników i kontroli
Eksperci alarmują, że obecna konstrukcja prawna nie przewiduje wystarczających mechanizmów nadzoru nad tym, co dzieje się z danymi po ich udostępnieniu. Przedsiębiorca może nawet nie wiedzieć, że informacje o jego kontrahentach, cenach czy wolumenach sprzedaży trafiły do innej jednostki administracyjnej.
KSeF zyskuje na popularności? Kolejny “sprawdzian” już 1 kwietnia!
“Nie ma realnego nadzoru nad dalszym wykorzystaniem danych ani mechanizmów informowania podatnika o ich udostępnieniu. Kwestie te będą więc kształtowane praktyką działania organów państwa, a nie jednoznacznymi normami prawa. To zaś może być polem do nadużyć” – ostrzega na łamach „DGP” Małgorzata Samborska, doradca podatkowy i partner w Grant Thornton.
Unijne wątpliwości i Konstytucja
Szeroki dostęp do zasobów KSeF budzi również wątpliwości natury prawnej. Polska, ubiegając się o zgodę Unii Europejskiej na wprowadzenie obowiązkowego fakturowania elektronicznego, argumentowała to przede wszystkim walką z luką w podatku VAT. Decyzja unijna nie zakładała jednak, że system stanie się ogólnodostępnym rejestrem dla dziesiątek służb i inspekcji.
Problem dotyczy fundamentalnych zasad:
- zasada proporcjonalności: Art. 51 Konstytucji RP oraz Karta Praw Podstawowych ograniczają gromadzenie danych do niezbędnego minimum,
- orzecznictwo TSUE: Trybunał Sprawiedliwości UE wielokrotnie podkreślał, że dostęp do wrażliwych rejestrów musi być ściśle zdefiniowany, ograniczony i poddany kontroli.
Gospodarcza elita w Pałacu Prezydenckim. Nawrocki stawia na “biznesową dyplomację”
Pytania o legalność systemu
Brak precyzyjnych kryteriów udostępniania i wykorzystywania informacji z KSeF stawia pod znakiem zapytania legalność całego rozwiązania w jego obecnym kształcie. Eksperci cytowani przez “DGP” sugerują, że bez wprowadzenia sztywnych procedur dokumentowania i kontroli każdej operacji na danych, system może stać się narzędziem zbyt głęboko ingerującym w prywatność gospodarczą obywateli.
Zamiast szczelnego systemu podatkowego, przedsiębiorcy mogą otrzymać “szklany dom”, w którym każda ich transakcja jest widoczna dla szerokiego kręgu urzędników, niezależnie od tego, czy istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa skarbowego.

