Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Gospodarcza elita w Pałacu Prezydenckim. Nawrocki stawia na “biznesową dyplomację”

Polska gospodarka znalazła się w punkcie zwrotnym, w którym dotychczasowe paliwo wzrostu powoli się wyczerpuje, a ambicje sięgają światowej elity. W środę prezydent Karol Nawrocki wykonał ruch, który ma być “silnikiem rakietowym” dla polskich aspiracji mocarstwowych na polu ekonomicznym.

Źródło: Karol Nawrocki fot. Mikołaj Bujak (KPRP)

Powołanie Rady Biznesu przy Prezydencie RP to próba sformalizowania sojuszu między pałacem a najpotężniejszymi graczami rynkowymi. Cel jest jeden i niezwykle ambitny: ostateczne wyrwanie się z okopów przeciętności i zajęcie stałego fotela przy stole G20.

Pułapka średniego rozwoju – wróg numer jeden

Prezydent Nawrocki, inaugurując prace trzynastej już rady doradczej w swojej administracji, odwołał się do pojęcia, które od lat spędza sen z powiek polskim ekonomistom.

Pułapka średniego rozwoju to moment, w którym kraj przestaje być tani i konkurencyjny prostą siłą roboczą, ale nie jest jeszcze wystarczająco innowacyjny, by konkurować z globalnymi liderami technologii. Nawrocki wierzy, że to właśnie to gremium, przy jego osobistym wsparciu, będzie w stanie wypracować mechanizmy pozwalające na wykonanie tego cywilizacyjnego skoku.

Prezydent podkreślił, że siła polskiej gospodarki opiera się na fundamencie trudnych decyzji i innowacyjności przedsiębiorców, którzy budowali ten sukces przez ostatnie 35 lat. Rada Biznesu ma być jednak czymś więcej niż tylko grupą gratulacyjną. Ma stać się realnym ciałem opiniującym prawo, które bezpośrednio dotyka przedsiębiorców.

Spór o rolę państwa. Szara strefa to nie wybór, a ostateczność?

Od kosmosu po mleko. Skład, który łączy pokolenia i branże

To, co najbardziej rzuca się w oczy w nowo powołanej radzie, to niezwykła mieszanka “nowej gospodarki” opartej na danych i AI z gigantami tradycyjnego przemysłu.

Na liście nazwisk znaleźli się ludzie, którzy zrewolucjonizowali postrzeganie Polski na świecie jako hubu technologicznego. Mowa tu o Rafale Modrzewskim z Iceye, który podbija rynek satelitarny, Mateuszu Staniszewskim z ElevenLabs, tworzącym światowe standardy w dziedzinie generowania mowy, czy Jarosławie Królewskim z Synerise, będącym twarzą polskiej sztucznej inteligencji.

Z drugiej strony stołu zasiadają kapitanowie tradycyjnego polskiego przemysłu, bez których trudno wyobrazić sobie nasz PKB. Piotr Żak reprezentuje Cyfrowy Polsat i energetyczne ambicje spółki ZE PAK.

Dariusz Sapiński z Mlekovity oraz Krzysztof Pawiński z Grupy Maspex to z kolei gwaranci bezpieczeństwa żywnościowego i potęgi polskiego eksportu w sektorze FMCG.

Szerokie spektrum doradców uzupełniają dziesiątki innych wpływowych postaci, takich jak Andrzej Wiśniowski, Ryszard Florek czy Władysław Grochowski. Tak szeroka reprezentacja ma sprawić, że prezydenckie inicjatywy ustawodawcze będą miały solidne oparcie w realiach każdej gałęzi gospodarki.

Era “jednego etatu” odchodzi do lamusa. Co drugi Polak szuka dodatkowej gotówki!

G20 i “błogosławieństwo” Donalda Trumpa

Jednym z najbardziej elektryzujących wątków wystąpienia prezydenta Nawrockiego była kwestia stałej obecności Polski w grupie G20. Zaproszenie na szczyt tej organizacji uznano za ogromny sukces, ale prezydent zaznaczył, że to dopiero początek drogi.

Nawrocki podzielił się szczegółami swojej rozmowy z prezydentem USA Donaldem Trumpem, w której przedstawił Polskę jako największą siłę gospodarczą i militarną regionu Europy Środkowo-Wschodniej.

Według relacji Karola Nawrockiego, reakcja Donalda Trumpa była niezwykle entuzjastyczna i optymistyczna. Obecnie administracje obu prezydentów oraz tak zwani “szerpowie” (wysocy urzędnicy przygotowujący szczyty) intensywnie pracują nad tym, aby Polska uzyskała status stałego członka G20.

Prezydent jasno dał do zrozumienia członkom Rady Biznesu, że ten cel nie zostanie osiągnięty bez ich aktywnego udziału i wsparcia. Biznes ma być integralną częścią polskiej dyplomacji ekonomicznej na najwyższym światowym poziomie.

Trójmorze i Dubrownik

Dla prezydenta Nawrockiego rozwój Polski jest nierozerwalnie związany z jej pozycją w regionie. Wzmocnienie wschodniej flanki NATO musi iść w parze z ekspansją gospodarczą w ramach Inicjatywy Trójmorza. Prezydent przypomniał, że 13 krajów należących do tego porozumienia to rynek liczący 130 milionów ludzi, którzy dzielą podobne wartości i cele gospodarcze.

Już w kwietniu członkowie Rady Biznesu udadzą się wraz z prezydentem do chorwackiego Dubrownika na szczyt Inicjatywy Trójmorza. Tam polscy przedsiębiorcy będą mieli okazję do bezpośrednich spotkań z liderami biznesu z całego regionu.

Ma to być realny test dla nowo powołanego gremium i okazja do budowania ponadregionalnych sojuszy, które wzmocnią pozycję Polski jako lidera tej części Europy. Całość prac Rady będzie koordynowana przez Karola Rabendę, doradcę prezydenta, który ma zadbać o to, by głos biznesu płynnie przepływał do biurek prezydenckich urzędników.

Od tabu do paragrafu: ponad dwie dekady ewolucji przepisów antymobbingowych w Polsce

Czy trzynastka okaże się szczęśliwa?

Rada Biznesu jest trzynastym gremium doradczym działającym przy Karolu Nawrockim, obok takich ciał jak Rada Energii i Zasobów Naturalnych czy Rada Gospodarcza.

Sceptycy mogą pytać o efektywność tak licznych rad, skład osobowy tego konkretnego zespołu budzi jednak respekt. Połączenie doświadczenia rynkowych ekspertów z wizją młodych twórców jednorożców technologicznych to eksperyment, który może przynieść owoce w postaci bardziej nowoczesnego i stabilnego prawa.

Prawdziwym sprawdzianem dla Rady będzie jednak nie Dubrownik czy G20, ale to, czy ich opinie faktycznie wpłyną na kształt ustaw gospodarczych, które będą podpisywane w Pałacu Prezydenckim w nadchodzących miesiącach.

źródło: PAP, Bankier

Zobacz też