Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

“Kamień milowy” wart 11 miliardów złotych. Wszystko w rękach prezydenta?

Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) stoi u progu największej transformacji od dwóch dekad. Nowelizacja ustawy, która przeszła już przez Parlament, trafiła na biurko prezydenta Karola Nawrockiego.

Źródło: YouTube/MRPiPS

Ministra pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk podkreśla, że nowela ma na celu ukrócenie “patologii umów śmieciowych”, która od lat destabilizuje polski rynek pracy. Gra toczy się jednak o znacznie wyższą stawkę niż tylko nowe uprawnienia urzędników.

Wejście przepisów w życie jest jednym z tzw. kamieni milowych Krajowego Planu Odbudowy. Jeśli ustawa nie zostanie podpisana, Polsce może grozić utrata około 11 miliardów złotych z funduszy unijnych.

Nowy oręż inspektorów

Najważniejszym i najbardziej budzącym emocje punktem reformy jest nadanie PIP uprawnienia do administracyjnego przekształcania umów cywilnoprawnych oraz kontraktów B2B w umowy o pracę.

Dotychczas, jeśli inspektor stwierdził, że pracownik na “śmieciówce” w rzeczywistości pracuje w warunkach charakterystycznych dla etatu (pod kierownictwem, w wyznaczonym miejscu i czasie), mógł jedynie skierować sprawę do sądu lub wystosować wystąpienie do pracodawcy.

Po zmianach inspektor będzie mógł wydać decyzję o zmianie formy zatrudnienia, która – choć zaskarżalna – drastycznie zmienia pozycję negocjacyjną zatrudnionego.

Zmiany w komunikacji z ZUS. ePUAP odchodzi do lamusa

Cyfryzacja i wzmocnienie kadrowe

Reforma to nie tylko nowe paragrafy, ale także realne wzmocnienie instytucji, która przez lata borykała się z niedofinansowaniem:

  • większy budżet i nowe etaty – budżet PIP wzrośnie o 13% względem ubiegłego roku, co pozwoli na utworzenie blisko 300 nowych etatów dla personelu kontrolnego,
  • kontrole zdalne – inspekcja wchodzi w erę cyfrową, zyskując możliwość przeprowadzania kontroli na odległość,
  • wymiana danych – ZUS, PIP oraz Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) będą ściślej współpracować, wymieniając się informacjami w celu lepszej analizy ryzyka i typowania nieuczciwych firm do kontroli.

Bezpiecznik dla przedsiębiorców

Aby zapobiec arbitralności decyzji inspektorów, w ustawie zapisano dwuszczeblową drogę odwoławczą. Przedsiębiorca, który nie zgadza się z decyzją o przekształceniu umowy, będzie mógł odwołać się do okręgowego inspektora pracy, a następnie do powszechnego sądu pracy.

Co istotne, do czasu wydania prawomocnego wyroku przez sąd, decyzja inspektora o zmianie umowy w etat pozostaje wstrzymana.

Wyjątek stanowią osoby objęte szczególną ochroną, np. kobiety w ciąży – w ich przypadku decyzja może otrzymać rygor natychmiastowej wykonalności, co ma zagwarantować im stabilność finansową i dostęp do świadczeń w kluczowym momencie życia.

Paradoks polskiej inflacji: statystyczny spokój kontra lęk konsumentów

Odpowiedzialność głowy państwa

Obecnie los reformy zależy od decyzji prezydenta Karola Nawrockiego. Lewica, która była głównym motorem napędowym zmian, ogłasza sukces parlamentarny, ale jednocześnie zaznacza, że to prezydent bierze teraz na siebie odpowiedzialność za trzy kluczowe kwestie:

  • bezpieczeństwo pracowników – czy skończy się era wymuszania samozatrudnienia tam, gdzie powinien być etat,
  • siłę instytucji – czy PIP stanie się nowoczesnym organem kontrolnym na miarę XXI wieku,
  • fundusze z KPO – czy do budżetu państwa trafi na czas 11 miliardów złotych.

Resort pracy zadeklarował pełną gotowość do rozmów z Kancelarią Prezydenta, by wyjaśnić wszelkie wątpliwości przed ostatecznym podpisem. Po roku obowiązywania nowych przepisów ministerstwo ma przedstawić kompleksową ocenę funkcjonowania reformy przed Sejmem i Radą Dialogu Społecznego.

Zobacz też