Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Kierowcy mają powody do radości? Będzie taniej

W nadchodzącą majówkę kierowcy zatankują paliwa taniej niż przed rokiem – zapowiada dyrektor Działu Prognoz i Analiz Refleksu Urszula Cieślak. Za benzynę 95 zapłacą ponad 80 gr mniej, za olej napędowy ponad 77 gr mniej, a za benzynę 98 – 64 gr mniej; droższy niż rok temu o 20 gr będzie autogaz.

Stacja benzynowa
Źródło: Freepik

W tym tygodniu możemy spodziewać się kolejnych obniżek cen paliw. Ceny benzyny Euro Super 95 kształtują się na poziomie ok. 5,88 gr/l. 98 oktanowa benzyna kosztuje 6,66 zł/l, olej napędowy 5,94 gr/l, a cna autogazu to średni poziom 3,04 gr/l” – poinformowała ekspertka.

Zwróciła uwagę, że aktualne ceny są wyjątkowo niskie. “W porównaniu do majówki ubiegłorocznej za benzynę Euro Super 95 płacimy ponad 80 gr mniej, za olej napędowy ponad 77 gr mniej, za benzynę 98 oktanową 64 gr mniej. Rachunki za tankowanie podczas tegorocznej majówki powinny być wyraźnie niższe” – przekazała Cieślak.

Zaznaczyła jednak, że droższy o 20 gr niż rok temu będzie autogaz. Oceniła jednak, że “ten poziom cen i tak jest atrakcyjny w porównaniu do cen alternatywnej ceny benzyny 95” – oceniła.

Zdaniem Cieślak niższe ceny paliw powinny się utrzymać. “Ustabilizowały się ceny surowca, ustabilizowały się notowania złotego wobec dolara, a w konsekwencji na rynku hurtowym ceny pozostają względnie stabilne” – zauważyła, dodając, że obserwowane są jedynie drobne korekty na rynku hurtowym.

“Od początku tygodnia do końca majowego weekendu będziemy obserwować delikatny spadek cen paliw w skali porównywalnej do tej z ostatniego tygodnia, czyli na poziomie 4-5 gr na litrze. W najbliższej perspektywie nie widać zmiany tej spadkowej tendencji” – oceniła ekspertka.

Cieślak przypomniała też, że szukając większych oszczędności, kierowcy powinni pamiętać, że tankując przy autostradzie, zapłacą “zdecydowanie więcej” niż na lokalnej stacji. “Warto też śledzić ogłaszane przez operatorów stacji promocje, bo to pozwoli na jeszcze tańsze tankowanie” – wskazała.

Choć benzyna tanieje, to energia elektryczna mimo spadków na giełdach, wcale nie idzie w dół, a w skrajnych przypadkach przyjdzie nam zapłacić nawet więcej za prąd w 2025 roku, o czym pisaliśmy.

Powód niskich cen?

Ceny ropy na giełdzie paliw w Nowym Jorku idą w dół, gdyż globalna wojna handlowa prezydenta Donalda Trumpa pogarsza perspektywy popytu na energię. Do tego dane makro z amerykańskiej gospodarki wykazują oznaki napięcia. Chiny zaostrzają opór wobec polityki handlowej Stanów Zjednoczonych – informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VI kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 63,30 USD, niżej o 1,21 proc.

Brent na ICE na VI jest wyceniana po 65,02 USD za baryłkę, po zniżce o 1,28 proc.

Globalna wojna handlowa prezydenta Donalda Trumpa pogarsza perspektywy popytu na energię. Do tego dane makro z amerykańskiej gospodarki wykazują oznaki napięcia, a Chiny zaostrzają opór wobec polityki handlowej Stanów Zjednoczonych – to wszystko działa na niekorzyść dla wyceny ropy naftowej.

Szef chińskiej dyplomacji przestrzega inne kraje przed uleganiem groźbom wprowadzenia przez USA taryf celnych, które przez administrację Donalda Trumpa wykorzystywane są jako narzędzia handlowe w celu wywierania presji na amerykańskich partnerów handlowych.

Minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi powiedział w poniedziałek podczas spotkania krajów BRICS, że ustępstwa wobec polityki celnej USA tylko ośmielą “tyrana”.

“Stany Zjednoczone, które od dawna czerpią ogromne korzyści z wolnego handlu, posuwają się teraz tak daleko, że wykorzystują cła jako kartę przetargową, aby żądać od innych krajów wygórowanych cen” – powiedział Wang podczas spotkania wyższych rangą dyplomatów z BRICS w Brazylii.

“Jeśli ktoś zdecyduje się milczeć, “skulić” i iść na kompromis, to tylko sprawi, że “tyran” będzie chciał jeszcze bardziej kusić los” – podkreślił.

Jego ostre komentarze pokazują, że Chiny zamierzają oprzeć się presji, by przystąpić do rozmów handlowych z USA, nawet gdy sekretarz skarbu USA Scott Bessent sugeruje, że Waszyngton może zakazać eksportowania pewnych towarów do Chin, aby uzyskać przewagę w negocjacjach dotyczących taryf.

Tymczasem z gospodarki USA napływają słabsze dane makro, a wskaźniki, które zostaną opublikowane w tym tygodniu, mogą dać jaśniejszy obraz sytuacji za Oceanem.

“Słabe dane makro mogą sugerować ryzyko spadku popytu na energię” – piszą w rynkowej nocie analitycy ANZ Group Holdings.

Zobacz też