Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Masz auto albo dom? Podwyżki już w 2027 r.

W 2027 r. wejdą w życie unijne opłaty od paliw kopalnych w ramach systemu ETS2, mającego na celu walkę ze zmianami klimatycznymi. Jesteś właścicielem samochodu lub domu jednorodzinnego? Sprawdź, jakie podwyżki Cię czekają.

Zdjęcie przedstawia licznik prądu.
Źródło: Freepik

European Trading System 2 (ETS2), czyli drugi system handlu uprawnieniami do emisji CO2, jest projektem unijnym w walce ze zmianami klimatycznymi. Ma dotyczyć dotąd nieobjętych regulacjami sektorów transportu i budynków.

Na czym to polega? Jest to tzw. podatek od ogrzewania, ponieważ dotyczy budynków ogrzewanych przez wykorzystywanie paliwa kopalnego, czyli węgla, gazu ziemnego, gazu płynnego i oleju opałowego.
Ponadto obejmuje on paliwa używane w transporcie drogowym. Podmiotami rozliczającymi się z emisji CO2 będą dostawcy paliw, jednak wysoce prawdopodobnym skutkiem będą podwyżki cen dla konsumentów.

Co to oznacza w praktyce? Choćby wzrost cen za ogrzewanie dla milionów właścicieli domów jednorodzinnych od 2027 r., czyli wtedy, kiedy projekt ma wejść w życie.

Według danych Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB) z 2023 r., prawie 1/3 gospodarstw domowych w Polsce ma ogrzewanie gazowe, z kolei 17% korzysta z paliw stałych takich jak węgiel, pellet, drewno czy biomasa, a 15% wykorzystuje kotły elektroniczne. Wobec tych danych wpływ ETS2 sięgnąłby niejednego polskiego właściciela gospodarstwa domowego. Kolejnym skutkiem odczuwalnym w portfelu obywateli będą podwyżki cen benzyny.

Wcześniejsza ustawa ETS ciężar płatności za emisję CO2 przenosiła na przemysł i energetykę, a pośrednio na zwykłego Kowalskiego poprzez wzrost cen m.in. rachunków za prąd.

Prof. Władysław Mielczarski, ekspert ds. energetyki, wskazał w wywiadzie dla wnp.pl, że na skutek pierwszej ustawy ETS ceny energii elektrycznej szybko rosły, co wywołało nie tylko podwyżki cen dla klientów indywidualnych, ale też wpłynęło na gospodarkę unijną. W jaki sposób? Przedsiębiorcy zaczęli przenosić działalność gospodarczą do krajów bez norm ETS.

ETS2 to niejedyne zmiany szykowane przez Unię Europejską. Już 28 czerwca 2025 r. w Polsce obowiązywać będą regulacje Polskiego Aktu o Dostępności, a tym samym europejskie wymogi.

Ogromne podwyżki za ogrzewanie i benzynę

Jakie podwyżki nas czekają? Choć wszystko zależy od wysokości emisji CO2, czyli teoretycznie może jeszcze ulec zmianie, na ten moment prognozy nie są optymistyczne. Przeciętna polska rodzina w latach 2027 – 2030 poniesie skumulowany dodatkowy koszt 6338 zł w przypadku ogrzewania gazem, a w latach 2027 2035 24 tysiące zł. W przypadku używania węgla koszt podniesie się łącznie o 10 tys. zł w latach 2027 – 2030, a do 2035 r. wzrośnie łącznie o około 39 tys. zł.

Rodzina o wysokim zużyciu energii, w przypadku ogrzewania gazem, może przygotować się na jeszcze wyższe koszta. Prognozy w latach 2027 2030 wskazują na łączny dodatkowy koszt 12,100 zł, a w latach 2027 2035 koszty wzrosną łącznie o 45 851 zł. W przypadku węgla dodatkowe koszty byłyby jeszcze wyższe, odpowiednio 20 403 zł i 77 318 zł.

Zwiększą się również ceny paliwa transportowego. Według prognoz już w 2027 r. ETS2 wpłynęłoby na wzrost cen diesla o 0,35 na litrze, w przypadku benzyny o 0,29 na litrze, a w przypadku LPG o 0,21 na litrze. To nie koniec podwyżek, według analizy cena diesla w 20235 r. byłaby droższa już o 1,65 zł na litrze, benzyny o 1,37 zł na litrze, a LPG o 0,96 na litrze.

Wybiegając jeszcze dalej w przyszłość, w 2055 r. ceny diesla urosłyby o 6,12 zł na litrze, benzyny o 5,10 zł na litrze, a LPG o 3,58 zł na litrze.

Podane dane są wynikami analizy z 2024 r. przeprowadzonej Wandę Buk, wiceprezes PGE za czasów PiS oraz Marcina Izdebskiego, dyrektora jednego z departamentów MAP za czasów PiS.

Polska za opóźnieniem startu ETS2

Obecnie istnieje możliwość odroczenia startu ETS2 tylko o rok, czyli przesunięcia na 2028 r. Jest to możliwe tylko w wypadku wysokiego wzrostu poziomu cen energii i paliw w roku 2026. Nie ma też możliwości indywidualnego odroczenia w poszczególnych krajach, decyzja musi obejmować całą Unię Europejską.

Jak twierdzi Robert Jeszke, zastępca dyrektora ds. zarządzania emisjami w Instytucie Ochrony Środowiska – Państwowym Instytucie Badawczym, kierownik Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami w wywiadzie dla wnp.pl: “Do odroczenia wejścia w życie ETS2 dalej niż na 2028 rok, co dopuszczają warunkowo obecne przepisy, konieczna byłaby zmiana unijnego prawa, czyli rewizja dyrektywy ustanawiającej ETS2.”

Według Jaszke wymagałoby to propozycji odpowiednich zmian ze strony legislacyjnej Komisji Europejskiej, a następnie zatwierdzenia projektu przez Parlament Europejski i Radę EU. Wówczas konieczne byłoby uzyskanie większości głosów zarówno w Radzie, jak i w Parlamencie.
Temat odroczenia startu EST2 rośnie na popularności wsród państw UE – ocenia Jaszke.

Polska, na czele z Donaldem Tuskiem, postuluje, aby przesunąć początek projektu nawet na 2030 r.

Podsumowując, wprowadzenie systemu ETS2 jest nieuniknione, a jego skutki możemy jedynie odroczyć. W związku z tym można rozważyć przejście na odnawialne źródła energii lub zaplanować je w niedalekiej przyszłości. Państwo i Unia Europejska będą zapewniać też dofinansowania, które złagodzą koszty podwyżki cen.

Tempo rozwoju energetyki wiatrowej w Europie spada, co może utrudnić realizację celów klimatycznych UE. Sprawdź!

Przyszłość pokaże, jak dalece spełnią się prognozy analityków oraz w jakim stopniu wsparcie unijne czy rządowe będzie wystarczające dla złagodzenia konsekwencji ETS2.

Źródła: Ceo odnawialna, Enerad, Grzejemnieto, wnp.pl

Zobacz też