Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Matki “na celowniku” ZUS-u. Muszą zwrócić pieniądze?

ZUS po latach zmienił ocenę i żąda zwrotu świadczeń pobieranych przez matki, które od lat prowadzą biznesy. Mimo że w Polsce mamy narastający problem dzietności, ZUS uzasadnia decyzję troską o Polaków? Na jakiej podstawie prawnej zakład może żądać zwrotu?

Źródło: Freepik

ZUS domaga się zwrotu świadczeń wypłaconych matkom prowadzącym firmy nawet kilkanaście lat temu, naliczając gigantyczne odsetki. Uważa, że roszczenia te się nie przedawniają –  informuje “Dziennik Gazeta Prawna”.

Dziennik podaje, że do kancelarii prawnych zgłaszają się kobiety, które od lat prowadzą działalność gospodarczą, płacą składki, mają klientów, faktury, realny obrót.

Prowadzą firmy, pracują na etat i wychowują dzieci. Jak im to idzie? Sprawdź!

Jak ZUS uzasadnia decyzję?

ZUS w przeszłości wypłacał im świadczenia macierzyńskie i chorobowe, nie kwestionując ani ich tytułu do ubezpieczeń, ani legalności świadczeń.

“Po latach zmienił jednak ocenę i wydał decyzje, w których cofa podleganie ubezpieczeniom społecznym wyłącznie za okres pobierania świadczeń, a następnie zażądał zwrotu rzekomo nienależnie pobranych kwot wraz z gigantycznymi odsetkami” – informuje.

“Chodzi o te kobiety, które przed urodzeniem dziecka podwyższyły sobie składki na ubezpieczenia społeczne i pobierały wyższy zasiłek” – wyjaśniono.

“DGP” zaznacza, że w wydawanych decyzjach zakład powołuje się na nowelizację ustawy systemowej z 2021 r., sugerując, że nowe przepisy stworzyły możliwość nieograniczonego czasowo żądania zwrotu świadczeń, a wręcz – że zwrot takich świadczeń “się nie przedawnia”.

Jak prezentuje się dobrostan Polek? Dużo zależy od finansów, dowiedz się więcej.

To przejaw troski o pieniądze?

Zakład tłumaczy, że powodem prowadzenia kontroli jest troska o pieniądze należące do wszystkich ubezpieczonych.

“Rocznie wypłacamy z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych 18,3 mld zł związanych z absencją chorobową i prawie 10,3 mld zł bezpośrednio na zasiłki macierzyńskie (dla matek i ojców)” – podkreślił Karol Poznański, rzecznik prasowy ZUS.

Polaków nie stać na dzieci? Koszt wychowania to setki tysięcy złotych, dowiedz się więcej.

“Są to pieniądze wszystkich uczestników powszechnego systemu ubezpieczeń społecznych, a naszym ustawowym obowiązkiem jest dbałość o prawidłowość wypłat z FUS” – podsumował Poznański.

Wcześniej pisaliśmy na 26.piętrze, że stan depresji urodzeniowej w Polsce trwa już od 35 lat – występuje od 1990 roku. Oznacza to, że wielkość współczynnika dzietności mieści się poniżej 2, czyli nie gwarantuje prostej zastępowalności pokoleń.

Już w 2023 roku liczba urodzeń na poziomie 272 tys. była najniższą w okresie powojennym. W 2024 r. wskaźnik wyniósł 252 tys., czyli pobił rok 2023.

Utrzymywanie się przez dłuższy czas problemu niskiej dzietności generuje sytuację, w której w przyszłości będzie mniej kobiet w wieku rozrodczym, przez co jeszcze trudniej będzie znaleźć rozwiązanie.

Jednocześnie średnia życia Polaków wydłużyła się, co oznacza dłuższe pobieranie emerytur, a na nie jak wiemy, ktoś musi pracować. Czy w takiej sytuacji żądanie zwrotu pobieranych świadczeń z “gigantycznymi odsetkami” od matek jest realną troską o pieniądze Polaków?

Zobacz też