Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Polacy wydają więcej. Sprzedaż detaliczna zaskoczyła ekonomistów

Sprzedaż detaliczna w czerwcu urosła rok do roku o 6,2% – poinformował Główny Urząd Statystyczny. To najmocniejszy wynik od marca, kiedy sprzedaż podbiło kupno paliwa na zapas w obawie przed wysokimi cenami na skutek eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Które kategorie odnotowały największy wzrost sprzedaży? Jakie są nastroje konsumenckie? Jak sytuację ocenili ekonomiści?

Źródło: Magnific

Sprzedaż detaliczna liczona w cenach stałych, czyli po uwzględnieniu wzrostu cen, w czerwcu wzrosła o 6,2% w porównaniu z analogicznym okresem w 2025 roku. Wynik był wyższy o 1% od oczekiwań rynkowych, gdzie prognoza wynosiła 5,2%. Jak podaje GUS w porównaniu do maja rezultat był wyższy o 1,4%.

Zdaniem głównego ekonomisty Konfederacji Lewiatan Mariusza Zielonki wzrost wynikał przede wszystkim z efektu bazy. „Czerwiec ubiegłego roku był wyjątkowo słabym miesiącem dla konsumpcji, dlatego tegoroczny wynik wygląda lepiej, niż sugerowałoby bieżące tempo wzrostu sprzedaży” – stwierdził. Zwrócił uwagę, że silnie wzrosła sprzedaż paliw, która w cenach stałych była wyższa o 9 proc. w ujęciu rocznym.

GUS policzył, że po wyeliminowaniu czynników o charakterze sezonowym sprzedaż detaliczna w cenach stałych była o 4,7% wyższa niż w analogicznym miesiącu poprzedniego roku oraz wzrosła o 1,7% w porównaniu z tegorocznym majem.

Sprzedaż w czerwcu wzrosła we wszystkich grupach. Najwyższy wzrost rok do roku odnotowano w kategorii „meble, RTV, AGD” – prawie o 15%. W kategoriach farmaceutyki i kosmetyki oraz paliwa i samochody sprzedaż poszła w górę o około 9-10%. Żywność i napoje urosły zaledwie o 1,7%, odzież i obuwie o 3,3% a prasa i książki o 3%.

Ekonomista Mariusz Zielonka zaznaczył, że w wielu kategoriach widać wyraźne ożywienie zakupów dóbr trwałego użytku. Sprzedaż mebli, RTV i AGD wzrosła o 14,8 proc. w ujęciu rocznym, farmaceutyków i kosmetyków o 10,2 proc., a pojazdów o 9,6 proc. „To właśnie te segmenty gospodarki decydują o sile konsumenta. Czerwcowe dane mogą więc być pierwszym sygnałem, że wraz ze spadkiem inflacji i wzrostem realnych dochodów gospodarstwa domowe zaczynają stopniowo odblokowywać konsumpcję” – ocenił Zielonka.

Polska w niechlubnym podium UE. Dług publiczny rośnie w coraz szybszym tempie, dowiedz się więcej!

Optymistyczne prognozy na kolejne miesiące

Dobra sytuacja konsumenta powinna podtrzymać wzrost sprzedaży w kolejnych miesiącach – uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem, środowe dane GUS o sprzedaży detalicznej wspierają ocenę, że PKB w II kwartale 2026 r. wzrósł o blisko 4 proc. rok do roku.

„Wynik wsparły większa niż przed rokiem liczba dni handlowych oraz zakupy przezornościowe paliwa przed oczekiwanym wzrostem cen wobec powrotnego wzrostu stawki VAT na paliwa od początku lipca. Skala pozytywnego zaskoczenia i dodatnie dynamiki we wszystkich głównych grupach wskazują, że poprawa ma strukturalny charakter i potwierdza siłę popytu konsumpcyjnego” – ocenili analitycy PKO Banku Polskiego, komentując dane GUS.

Ich zdaniem, dane wpisują się w obraz solidnego wzrostu konsumpcji prywatnej i wspierają ocenę, że PKB w II kwartale 2026 r. wzrósł o blisko 4 proc. rok do roku. „Dobra sytuacja konsumenta powinna podtrzymać wzrost sprzedaży w kolejnych miesiącach, choć tempo będzie zapewne niższe niż w czerwcu po wygaśnięciu korzystnego efektu kalendarzowego i podwyższonych zakupów paliw” – uważają eksperci.

Wydarzenia na Bliskim Wschodzie podniosą inflację? Ekonomista przedstawia możliwe scenariusze

Potencjalnym czynnikiem hamującym jest wzrost inflacji

Zastrzegli, że głównym ryzykiem jest wzrost inflacji, który ograniczy dynamikę realnych dochodów gospodarstw domowych i stopniowo osłabi konsumpcję. Analitycy zwrócili jednocześnie uwagę, że konsumenci lepiej oceniają przyszłość, co daje nadzieję, że popyt konsumpcyjny pozostanie mocny w średnim okresie.

„Wzrost sprzedaży był szeroki, ale najmocniej koncentrował się w dobrach trwałego użytku. Najszybciej rosła sprzedaż mebli, RTV i AGD (14,8 proc. r/r), kontynuując wyraźne odbicie. Jest to spójne ze wzrostem liczby mieszkań oddanych do użytku w 2025, które teraz są wyposażane” – wskazali przedstawiciele banku. Dodali, że sprzedaż farmaceutyków, kosmetyków i sprzętu ortopedycznego zwiększyła się o 10,2 proc. r/r, a pozostałych towarów o 9,9 proc. r/r.

Zwrócili też uwagę na sprzedaż samochodów, która utrzymała wysoką dynamikę (wzrost o 9,6 proc. r/r), potwierdzając trwałość popytu na dobra o większej wartości oraz na sprzedaż paliw, która wzrosła o 9 proc. r/r, co mogło częściowo odzwierciedlać zakupy przed lipcowymi podwyżkami cen na stacjach po zakończeniu programu CPN. 

Rząd przyjął pakiet zmian podatkowych. Znikną dotkliwe kary w PIT i CIT, dowiedz się więcej!

Polska gospodarka jest odporna na geopolityczne zawirowania

W II kwartale koniunktura w Polsce okazała się korzystna, a gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne – ocenili analitycy ING, podkreślając dynamiczny wzrost sprzedaży detalicznej. Ich zdaniem wzrost gospodarczy w tym roku sięgnie 3,4-proc., choć może być wyższy.

Analitycy ING Rafał Benecki i Adam Antoniak zwrócili uwagę na dynamiczny wzrost sprzedaży detalicznej w czerwcu, po wzroście o 3 proc. rok do roku w maju. Wskazali, że dane odsezonowane wskazują na wzrost o 1,7 proc. miesiąc do miesiąca. „W ujęciu rocznym wyraźnie wyższe niż przed miesiącem tempa wzrostu odnotowano w sprzedaży samochodów (9,6 proc. r/r vs. 2,1 proc. r/r) oraz mebli, RTV i AGD (14,8 proc. r/r vs. 4,5 proc. r/r)” – przekazali.

Wzrost popytu na dobra trwałe (auta) i półtrwałe (meble, RTV, AGD) powiązali oni z odbudową nastrojów konsumenckich oraz obserwowanym w czerwcu wyraźnym spadkiem cen paliw.

„Dwucyfrowy wzrost obserwowaliśmy także w sprzedaży farmaceutyków, kosmetyków i sprzętu ortopedycznego (10,2 proc. r/r). Po dwóch miesiącach spadków, czerwiec przyniósł wzrost sprzedaży żywności (1,7 proc. r/r), czemu mogły sprzyjać ostatnie spadki cen w tej kategorii. W solidnym tempie (pomimo wciąż wysokich cen) nadal rosła sprzedaż paliw (9 proc. r/r w czerwcu po 9,9 proc. r/r w maju)” – poinformowali analitycy.

Ponure nastroje w polskim biznesie. Wizja upadku i sztuczna inteligencja na ratunek? Sprawdź!

Sytuacja w Zatoce Perskiej może zburzyć stabilność cen

Zdaniem analityków ING, pomimo przeciwności związanych z kryzysem paliwowym, wywołanym przez konflikt na Bliskim Wschodzie, koniunktura gospodarcza w II kwartale br. w Polsce okazała się zaskakująco korzystna i odporna na negatywne czynniki geopolityczne.

„W całym roku nadal prognozujemy wzrost gospodarczy na poziomie 3,4 proc., ale bilans ryzyk wydaje się obecnie przechylony w kierunku wyższego tempa wzrostu” – poinformowali ekonomiści. Zaznaczyli, że wciąż jednak mamy do czynienia z podwyższoną niepewnością, a sytuacja w Zatoce Perskiej generuje poważne ryzyka dla stabilności cen i koniunktury w gospodarce światowej.

Ich zdaniem opublikowane w środę dane z handlu dopełniają obrazu II kwartału 2026 r. w polskiej gospodarce. Zaznaczyli, że w porównaniu z I kwartałem przyniósł on przyspieszenie rocznego tempa wzrostu produkcji przemysłowej, odbicie aktywności w budownictwie, po głębokich spadkach na początku roku, oraz wolniejszy wzrost sprzedaży detalicznej.

„Oznacza to, że wzrost PKB wyniósł ok. 3,8 proc. /r i prawdopodobnie był wyższy niż 3,5 proc. r/r w I kwartale br. Szacujemy, że wzrost konsumpcji prywatnej był niższy niż kwartał wcześniej z uwagi na wyższe ceny paliw, które ograniczyły tempo wzrostu wydatków na inne towary i usługi” – ocenili.

Dodali, że zostało to jednak z nawiązką zrekompensowane przyspieszeniem wzrostu inwestycji, wspieranych przez fundusze europejskie w tym Krajowy Plan Odbudowy (KPO) i środki z polityki spójności. Ponadto, dużą rolę nadal odgrywały inwestycje publiczne – ocenili Rafał Benecki i Adam Antoniak. 

Zobacz też