Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Przełomu nie będzie? Prognozy dotyczące rynku pracy

“Zasadniczego przełomu na rynku pracy, który skutkowałby wzrostem zatrudnienia i trwałym spadkiem stopy bezrobocia poniżej 5 proc., na razie nie widać” – napisali eksperci BIEC w raporcie. Które branże planują zwolneinia, a które chcą aktywnie rekrutować? Które grupy są najbardziej narażone na trudności w znalezieniu pracy?

Powiatowy Urząd Pracy w Łodzi.
Źródło: Powiatowy Urząd Pracy w Łodzi, WikimediaCommons, autor HuBar.

W listopadzie Wskaźnik Rynku Pracy zmalał o 0,2 pkt, co zapowiada stabilizację stopy bezrobocia rejestrowanego – podało w raporcie Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych. W ocenie BIEC nie widać jednak przełomu, który sprowadziłby poziom bezrobocia poniżej 5 proc.

Wskaźnik Rynku Pracy (WRP), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych zmianach wielkości bezrobocia, w listopadzie br. zmalał o 0,2 punktu, z 73,1 pkt w październiku do 72,9 pkt – poinformowało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych. Spadek WRP zapowiada spadek stopy bezrobocia rejestrowanego.

Polska gospodarka przyspieszy? Jedna rzecz ją hamuje, dowiedz się więcej.

Nie widać przełomu na rynku pracy?

“Był to drugi z rzędu spadek WRP, świadczący o stopniowym wyczerpywaniu się czynników powodujących okresowy wzrost stopy bezrobocia rejestrowanego wskutek zmiany zakresu działań i zasad rejestracji bezrobotnych w rejonowych urzędach pracy” – napisali eksperci BIEC w raporcie.

“Abstrahując od tych czynników sprzyjających niższej stopie bezrobocia rejestrowanego w krótkim okresie, zasadniczego przełomu na rynku pracy, który skutkowałby wzrostem zatrudnienia i trwałym spadkiem stopy bezrobocia poniżej 5 proc., na razie nie widać” – czytamy.

Jak zaznaczyli eksperci, najistotniejszą barierą jest niska podaż ofert pracy. Od połowy 2024 r. napływ nowych ofert pracy trafiających do urzędów pracy systematycznie się zmniejszał.

Końcówka roku oraz ograniczenie działalności branż, których aktywność spada jesienią i zimą, nie sprzyjają kreacji nowych miejsc pracy, jednak dekoniunktura w popycie na pracę trwa od blisko dwóch lat, a średnia liczba ofert pracy w okresie tym skurczyła się blisko o połowę – wskazuje BIEC.

Polski “spryt” przekłada się na miliardy długów. Z czego to wynika? Sprawdź!

Kto zwalnia, a kto zatrudnia?

Jak podkreślili eksperci Biura, w badaniach koniunktury GUS w sektorze przetwórstwa przemysłowego nastroje na temat zwiększania zatrudnienia są nadal pesymistyczne, a w listopadowych badaniach odsetek firm planujących redukcje etatów nieznacznie zwiększył się w porównaniu do października.

Obecnie najwięcej zwolnień deklarują przedstawiciele przemysłu odzieżowego, zaś zwiększony nabór nowych pracowników zapowiadają głównie przedstawiciele przetwórstwa naftowego i producenci elektroniki.

Z kolei do pozytywnych zjawisk na rynku pracy w ocenie BIEC zaliczyć należy mniejszy napływ do bezrobocia i zwiększony odpływ bezrobotnych z tytułu zatrudnienia.

Co prawda we wrześniu i październiku br. zwiększył się napływ nowych bezrobotnych, rejestrujących się w rejonowych urzędach pracy, jednak miał on charakter sezonowy, pojawiający się zwykle o tej porze roku.

Po wyeliminowaniu tych czynników napływ nowych bezrobotnych był najniższy od początku roku – podkreślono w raporcie.

BIEC zwrócił też uwagę, że po raz kolejny obserwujemy sytuację, gdy liczba bezrobotnych podejmujących zatrudnienie jest wyższa niż liczba napływających do urzędów pracy ofert.

Wynika to z faktu, że jedna oferta od pracodawcy może dotyczyć więcej niż jednego miejsca pracy, ponadto osoby bezrobotne mogą skorzystać z oferty, która napłynęła wcześniej lub wreszcie osoby bezrobotne znajdują zatrudnienie bez pośrednictwa urzędu pracy – podsumowuje BIEC.

Liczba ofert pracy wciąż spada. Lepiej nie będzie? Sprawdź!

Kto jest najbardziej poszkodowany na rynku pracy?

Za najbardziej poszkodowane grupy na rynku pracy Polacy uważają osoby 50+ oraz mieszkańców wsi i małych miejscowości, których sytuację pogarsza dziś rosnąca konkurencja o oferty zatrudnienia i presja na wzrost produktywności – wynika z badania, które “Rzeczpospolita” opisuje jako pierwsza.

Osoby 50+, mieszkańcy małych miejscowości i wsi, osoby z niepełnosprawnościami i młode Zetki są obecnie w najtrudniejszej sytuacji zawodowej w Polsce – wynika z badania agencji zatrudnienia Job Impulse, które opisuje “Rzeczpospolita”.

W badaniu przeprowadzonym przez SW Research, które w listopadzie objęło reprezentatywną próbę 1028 dorosłych Polaków, najwięcej, bo 46 proc. z nich wskazało na osoby 50+, jako te, które napotykają dzisiaj największe bariery na rynku pracy.

Prowadzą firmy, pracują na etat i wychowują dzieci. Jak im to idzie? Sprawdź!

Prawie siedmiu na dziesięciu najmłodszych uczestników badania uważa, że to młodzi pracownicy są teraz w najtrudniejszej sytuacji zawodowej. Z kolei w najstarszej grupie najwięcej osób (56 proc.) wskazuje tu grupę 50+.

Podobne zjawisko, choć na nieco mniejszą skalę, widać także w przypadku kobiet – zdaniem 36 proc. z nich to kobiety zderzają się z największymi barierami na rynku pracy, tym bardziej że najczęściej łączą pracę z obowiązkami opiekuńczymi.

Zobacz też