
Pułapka zadłużenia. Uchwała SN odcina publiczne szpitale od restrukturyzacji?
Decyzja Sądu Najwyższego uderza w finanse polskich szpitali powiatowych i miejskich. Zgodnie z uchwałą, placówki działające jako Samodzielne Publiczne Zakłady Opieki Zdrowotnej (SPZOZ) nie mogą korzystać z prawa restrukturyzacyjnego…

W praktyce oznacza to, że setki zadłużonych podmiotów utraciły kluczowe narzędzie prawne do walki z wierzycielami. Eksperci alarmują: bez systemowych alternatyw spirala długów w ochronie zdrowia będzie nakręcać się bez końca.
Miliardowe zobowiązania i brak ratunku
Sprawa, która trafiła na wokandę Sądu Najwyższego, dotyczyła zadłużonego SPZOZ-u w Lesku na Podkarpaciu, gdzie sąd rejonowy nie zgodził się na zawarcie układu z wierzycielami. Pytanie prawne skierowane do SN ostatecznie zamknęło drogę do tego typu procedur wszystkim publicznym szpitalom o tym statusie prawnym.
Skala problemu jest ogromna – rządowe dane z marca ubiegłego roku wskazywały, że zadłużenie SPZOZ-ów sięgnęło aż 27,6 mld zł, z czego 4,2 mld zł stanowiły długi wymagalne (czyli takie, których termin płatności już minął).
“SPZOZ-y dopiero zaczęły sięgać po restrukturyzację. W świetle orzeczenia SN, zostały pozbawione takiej możliwości. W sytuacji, gdy nie mają żadnego prawnego substytutu tego rozwiązania, to będzie prowadziło do dalszego zadłużania. To sytuacja korzystna dla wierzycieli (…). Dla szpitali działających jako SPZOZ-y decyzja SN oznacza natomiast, że ich spirala zadłużenia będzie mogła nakręcać się w nieskończoność” — ocenia Bernadeta Skóbel, ekspertka Związku Powiatów Polskich (ZPP).
Głównym problemem jest fakt, że w przeciwieństwie do klasycznych przedsiębiorstw, SPZOZ-y nie posiadają tzw. zdolności upadłościowej – nie można ich zlikwidować jak bankrutującej firmy, co w obecnej sytuacji prawnej całkowicie blokuje możliwość systemowego oddłużenia na drodze sądowej.
Nadchodzi nowa opłata opakowaniowa – zapłacą firmy czy konsumenci? Sprawdź!
Rządowa reforma nie pomoże?
Zdaniem ekspertów, wdrożona we wrześniu ubiegłego roku rządowa reforma szpitalnictwa nie rozwiązuje problemu zatorów płatniczych. Choć pozwala ona samorządom na elastyczne łączenie placówek, przekształcanie oddziałów oraz nakłada obowiązek tworzenia planów naprawczych, nie daje realnych instrumentów finansowych.
Program naprawczy to dokument, który ma określić na kolejne trzy lata, jak SPZOZ może poprawić swoją sytuację ekonomiczną. Programy naprawcze nie dają natomiast możliwości restrukturyzacji zadłużenia. W ramach reformy nie przewidziano instrumentów wspierających restrukturyzację zadłużenia, ani nie gwarantowano na to środków — punktuje Bernadeta Skóbel.
W efekcie jedynym motywatorem dla samorządów może stać się komercjalizacja, czyli przekształcanie szpitali w spółki prawa handlowego. Spółki te mogą legalnie przechodzić proces restrukturyzacji, czego przykładem jest działający bez zakłóceń szpital w Pszczynie. Jak zaznacza ekspertka ZPP, taki krok nie wynika z korzyści dla pacjenta, ale z faktu, że spółki funkcjonują w zupełnie innym układzie biznesowym.
Projekt PSL ma ochronić MŚP przed bankructwem? “To koniec dominacji gigantów”
Konflikt na linii szpitale – dostawcy leków
Zablokowanie restrukturyzacji ma jednak swoich zwolenników. Przedstawiciele agencji doradczej Public Policy oraz autorzy poselskiego projektu ustawy z PSL-TD (który ma ostatecznie wyczyścić niepewność prawną i oficjalnie wyłączyć SPZOZ-y z prawa restrukturyzacyjnego) podkreślają, że próby redukcji długów przez szpitale niszczą zaufanie na rynku.
Gdyby placówki mogły umarzać część zobowiązań, stałyby się dla biznesu partnerem podwyższonego ryzyka, co skutkowałoby wyższymi cenami leków i sprzętu.
Wojna nerwów między szpitalami a biznesem już teraz uderza w pacjentów. Brak płynności finansowej prowadzi do drastycznych sytuacji:
- Skarżysko-Kamienna – dostawca leków uzależnił dalsze dostawy od rezygnacji szpitala z prób restrukturyzacji, a gdy placówka odmówiła, hurtownia wstrzymała transporty,
- wstrzymane programy lekowe – z powodu gigantycznych opóźnień w płatnościach ten sam szpital musiał zrezygnować z części programu lekowego dla pacjentów chorujących na stwardnienie rozsiane, ponieważ hurtownie odmówiły podpisania nowych umów.
Uchwała Sądu Najwyższego stabilizuje sytuację prawną dostawców i hurtowni farmaceutycznych, ale jednocześnie pozostawia zarządzających publicznymi szpitalami bez jakichkolwiek narzędzi defensywnych w starciu z narastającym zadłużeniem.

