Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Reklamy w sklepach dopiero się rozkręcają. Prawie co drugi klient daje się “złapać”

Ekrany i nośniki reklamowe w placówkach handlowych pozostają potężnym narzędzie w rękach marketerów. Z najnowszego raportu przygotowanego przez UCE Research i MyShopTV wynika, że blisko 49 proc. konsumentów, którzy zauważyli reklamy w sklepach, aktywnie na nie reaguje. Komunikaty te realnie przekształcają się w decyzje zakupowe – zarówno natychmiastowe, jak i odłożone w czasie.

Galeria handlowa
Źródło: Freepik/Zdjęcie ilustracyjne

Z danych zebranych w badaniu wynika, że 16,2 proc. respondentów, którzy dostrzegli reklamę w miejscu sprzedaży, od razu sięgnęło po promowany towar. Z kolei 32,4 proc. klientów zaczęło rozważać jego zakup lub zadeklarowało chęć nabycia go w przyszłości.

Eksperci zwracają uwagę, że rynek tzw. retail media – czyli form reklamy ukierunkowanych na konsumenta bezpośrednio w kanałach należących do detalistów – w Polsce dopiero nabiera rozpędu, jednak jego efekty są już wyraźnie widoczne w zachowaniach kupujących.

“Choć retail media nadal są w Polsce dopiero na etapie rozwoju, zebrane dane wyraźnie wskazują, że klienci dostrzegają tego typu komunikację i aktywnie na nią reagują, co przekłada się na decyzje zakupowe” – zauważa Maciej Tygielski, współautor raportu z MyShopTV.

Dlaczego brak natychmiastowej decyzji to nie porażka?

Choć 43,9 proc. badanych, którzy zetknęli się z reklamą w sklepie, zadeklarowało, że nie skłoniła ich ona do zakupu, analitycy podkreślają, że statystykę tę należy czytać szerzej. Brak natychmiastowej transakcji nie oznacza całkowitego braku skuteczności komunikatu.

MF wycofuje się z wyższych podatków dla samozatrudnionych. Rzecznik MŚP wygrywa spór

Wśród osób włączonych do grupy analizowanej ponad 21 proc. wskazało możliwość nabycia produktu przy kolejnej wizycie w sklepie, a ponad 11 proc. przyznało, że brało pod uwagę zakup, choć ostatecznie z niego zrezygnowało. Jak zaznaczają autorzy raportu, proces decyzyjny w handlu rzadko bywa jednorazowym impulsem:

“Zakup jest końcowym etapem procesu decyzyjnego, który często rozpoczyna się wcześniej – od zwrócenia uwagi na produkt, zainteresowania ofertą czy pojawienia się potrzeby rozważenia zakupu. Konsument może potrzebować więcej czasu, może porównywać produkty lub czekać na bardziej odpowiedni moment, ale sam kontakt z komunikatem zwiększa prawdopodobieństwo powrotu do danego produktu” – ocenia ekspert.

Badanie zostało zrealizowane metodą wywiadów bezpośrednich z respondentami w wieku 18–65 lat, opuszczającymi sklepy, w których właśnie realizowali zakupy. Łączna próba badawcza objęła blisko 1 tys. osób.

Zobacz też