
Rewolucja czy ewolucja? MŚP i duże firmy otwierają się na azjatycką alternatywę
Chińscy producenci samochodów przestają być traktowani jako rynkowa egzotyka czy chwilowa ciekawostka. Jak wynika z najnowszych danych IRM Samar oraz raportu EFL “Polskie firmy na motoryzacyjnych zakupach”, ich udział w rejestracjach nowych aut w Polsce skoczył z 8,2 proc. na koniec 2025 roku do rekordowych 15,5 proc. w lipcu 2026 roku. Choć na europejskim rynku dostępnych jest już około 40 azjatyckich marek, to absolutną większość sprzedaży generuje pięciu czołowych graczy: MG, BYD, Jaecoo, Omoda oraz Leapmotor.

Głównym motorem napędowym kolejnej fali wzrostu stają się przedsiębiorstwa. Aż 59 proc. polskich firm zadeklarowało, że co najmniej dopuszcza wybór chińskiej marki przy najbliższym odnowieniu lub rozbudowie floty. Wśród nich 26 proc. zdecydowanie lub raczej rozważa taki zakup, podczas gdy 33 proc. podchodzi do tematu ostrożnie, ale nie wyklucza go w przyszłości. Zaledwie jedna trzecia badanych wykazuje zdecydowany sceptycyzm, co wskazuje na gwałtowną zmianę nastawienia menedżerów flotowych.
Nie tylko cena – kluczowy bilans TCO i niezawodność
Główną zaletą chińskich pojazdów w oczach przedsiębiorców wciąż pozostaje atrakcyjna cena zakupu (24 proc. wskazań) oraz innowacyjność technologiczna (10 proc.). Jednak w segmencie B2B sam koszt początkowy nie decyduje o sukcesie. Menedżerowie flot na pierwszym miejscu stawiają bezawaryjność (83 proc.), warunki gwarancji i sieć serwisową (77 proc.) oraz Całkowity Koszt Użytkowania (TCO) wraz ze spadkiem wartości rezydualnej.
Z tego powodu obawy przedsiębiorstw skupiają się wokół sprawdzianu eksploatacyjnego. Największą barierą pozostaje niepewność dotycząca dostępności części zamiennych i obsługi serwisowej (44 proc.), długofalowej trwałości (40 proc.) oraz utraty wartości przy późniejszej odsprzedaży (27 proc.). Kwestie geopolityczne czy bezpieczeństwa danych mają dla biznesu drugorzędne znaczenie (poniżej 23 proc. wskazań) – decyduje czysta kalkulacja ekonomiczna.
Koniec przewag Europy Środkowo-Wschodniej. Model “kapitalizmu patchworkowego” się wyczerpuje
Sukcesywna ewolucja zamiast gwałtownego przewrotu
Perspektywy dla dalszej ekspansji są sprzyjające, ponieważ polski biznes wkracza w fazę wymiany parków maszynowych. Blisko cztery na dziesięć firm planuje wymianę części pojazdów w ciągu najbliższych 12 miesięcy, przy czym w grupie dużych przedsiębiorstw wskaźnik ten sięga aż 53 proc. Sektor MŚP wykazuje nieco większą powściągliwość – tam zakupy planuje 28 proc. podmiotów.
Eksperci rynkowi podkreślają, że rynek flotowy charakteryzuje się dużą powściągliwością, dlatego zamiast gwałtownego przewrotu należy spodziewać się stopniowej ewolucji. Chińscy producenci nie wyprą z dnia na dzień marek europejskich czy azjatyckich, jednak systematycznie umacniają swoją pozycję. O ich stałym miejscu w polskich flotach przesądzi to, czy w warunkach intensywnego użytkowania obronią swoją jakość i udowodnią realną opłacalność biznesową.
źródło: Bankier

