Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

RPP tnie stopy procentowe o 50 pb. Czy to wystarczy?

Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe NBP o 50 pkt bazowych. Miesięczna rata osoby z kredytem na 350 tys. złotych oprocentowanym na 7,5 proc. spadnie o 140 zł – wyliczył Mariusz Zielonka z Konfederacji Lewiatan. Jakie są uzasadnienia dla decyzji RPP?

Zdjęcie przedstawia polskie banknoty i klucz do mieszkania.
Źródło: Freepik

7 maja 2025 r. zakończyło się dwudniowe posiedzenie RPP. Stopa referencyjna spadła z 5,75 proc. do 5,25 proc., stopa redyskontowa została obniżona do 5,30 proc. z 5,80 proc. w skali rocznej, a stopa dyskontowa weksli spadła do 5,35 proc. z 5,85 proc.

“Biorąc pod uwagę napływające informacje, w tym niższą bieżącą i prognozowaną inflację, obniżanie się dynamiki płac oraz słabsze dane o koniunkturze, w ocenie Rady uzasadnione stało się dostosowanie poziomu stóp procentowych NBP” – przekazano w komunikacie po posiedzeniu Rady.

RPP podkreśliła, że jej dalsze decyzje będą zależne od napływających informacji “dotyczących perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej”.

“Czynnikiem niepewności pozostaje kształtowanie się presji popytowej i sytuacji na rynku pracy w kolejnych kwartałach, poziom administrowanych cen nośników energii oraz dalsze działania w zakresie polityki fiskalnej. Źródłem niepewności jest również kształtowanie się inflacji na świecie, w tym ze względu na zmiany polityki handlowej głównych gospodarek” – wskazano w komunikacie.

W komunikacie podkreślono, że wcześniejszy wzrost cen energii oraz podwyższona roczna dynamika cen żywności i napojów bezalkoholowych “przekładają się na wciąż podwyższony poziom inflacji CPI (inflacji konsumenckiej)”.

RPP podała także, że zarówno w USA, jak i w strefie euro inflacja kształtuje się w pobliżu celów inflacyjnych banków centralnych z tych obszarów.

Kredytobiorcy najszybciej odczują decyzję RPP

Główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka wcześniej uważał, że stopy zostaną obniżone dopiero w czerwcu. “A jednak niespodzianka (…) Twierdziliśmy, że RPP mimo istotnych ekonomicznych argumentów nie będzie chciała obniżyć stóp procentowych, aby nie zrobić prezentu dla kandydata na prezydenta obecnie rządzącej partii. Rada Polityki Pieniężnej jednak postawiła argumentację ekonomiczną ponad kalendarz wyborczy” – zauważył Zielonka po decyzji RPP.

W jego ocenie znalezienie ekonomicznego uzasadnienia obniżek stóp w maju nie było trudne. Wśród nich wymienił miesiąc opóźnienia “w przypadku wejścia wojny celnej na bardziej dynamiczny poziom” oraz nadzieję na wzrost konsumpcji w ciągu roku.

Najszybciej tę decyzję oczywiście odczują kredytobiorcy. Przy kredycie 350 000 zł i obecnym oprocentowaniu 7,5 proc., miesięczna rata spadnie o około 140 zł w skali miesiąca” – wyliczył ekonomista Konfederacji Lewiatan.

W podobnym tonie wypowiedział się Donald Tusk na platformie X. Premier napisał, że będzie łatwiej zdobyć mieszkanie.

Mariusz Zielonka podkreślił, że podczas zaplanowanej na czwartek konferencji prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego dowiemy się, czy redukcja ta to “element szerszego luzowania polityki monetarnej, czy raczej jednorazowy wyskok i przyjęcie pozycji wyczekiwania”.

Obniżenie stóp o 50 pb to za mało

W ocenie Katarzyny Kuniewicz (dyrektorki badań rynku w Otodom), mimo pozytywnego sygnału, jakim jest decyzja RPP, jedno obniżenie stóp o 50 czy nawet 75 punktów bazowych nie rozwiąże wszystkich problemów rynku.

Przy obecnym poziomie cen mieszkań, wyraźny wzrost sprzedaży o 15 – 20 proc. byłby możliwy dopiero przy łącznym cięciu rzędu 100 – 150 punktów bazowych, a to wymaga czasu i sprzyjających warunków makroekonomicznych” – uważa Kuniewicz. Jej zdaniem, jeszcze silniejszy efekt mogłoby przynieść połączenie dalszych obniżek stóp z wprowadzeniem rządowego programu wspierającego zakup mieszkań z rynku wtórnego.

Jak przypomniała, badania Otodom pokazały, że 13 proc. osób rozważających zakup nieruchomości było gotowych podjąć decyzję zakupową pod warunkiem obniżki stóp. Gdyby ta grupa faktycznie zdecydowała się na zakup, sprzedaż mieszkań na siedmiu największych rynkach w Polsce mogłaby wzrosnąć o niemal 5 tys. lokali w porównaniu z rokiem 2024, przekraczając próg 42 tys. transakcji – oceniła Kuniewicz.

W jej ocenie, decyzja Rady Polityki Pieniężnej daje szansę na powrót tzw. „kupującego kredytowego”, jednak realna siła tego impulsu będzie zależeć od kontynuacji obniżek stóp oraz ewentualnego wsparcia popytu – na przykład w postaci rządowych programów.

Dla wielu potencjalnych nabywców sam sygnał poprawy warunków finansowania może nie wystarczyć, jeśli nie zostanie on wzmocniony działaniami, które zwiększą dostępność kredytów hipotecznych i zmniejszą bariery dla potencjalnych nabywców – uważa dyrektorka badań rynku w Otodom.

Zobacz też