
Skok cen paliw na stacjach w cieniu politycznego konfliktu
Koniec programu osłonowego Ceny Paliwa Niżej (CPN) przynosi natychmiastowe konsekwencje dla kieszeni kierowców oraz wywołuje ostry spór na szczytach władzy. Wraz z wygaśnięciem obniżonej stawki VAT na paliwa (wzrost z 8 proc. do 23 proc.) oraz ze zniesieniem cen maksymalnych, stacje benzynowe w całej Polsce przygotowują się na gwałtowne podwyżki. Równocześnie Ministerstwo Finansów oraz Kancelaria Prezydenta toczą spór o źródła finansowania osłon i kształt polityki budżetowej.

Zakończenie drugiej odsłony programu CPN, która obowiązywała od 17 do 31 sierpnia, oznacza powrót do pełnych stawek podatkowych. W ostatnich dniach sierpnia cena maksymalna benzyny 95 wynosiła 6,64 zł/l, benzyny 98 – 7,46 zł/l, a oleju napędowego – 7,31 zł/l.
Z prognoz analityków rynku paliw wynika, że w pierwszych dniach września kierowców czeka mocny szok cenowy:
- biuro Reflex oczekuje skoku cen o 60–90 gr/l., średnia cena benzyny 95 w tygodniu od 31 sierpnia do 4 września ma wynieść 7,35 zł/l (skok o 83 gr), benzyny 98 – 8,19 zł/l, a oleju napędowego – 8,09 zł/l,
- e-petrol.pl szacuje przedziały cenowe na poziomie 7,38–7,51 zł/l dla benzyny 95 oraz 8,19–8,33 zł/l w przypadku diesla.
Rachunek za program CPN i polityczny spór o podatek
Według danych Ministerstwa Finansów całkowity koszt programu CPN wyniósł około 5,2 mld zł. Druga, dwutygodniowa odsłona z drugiej połowy sierpnia pochłonęła z budżetu państwa 495 mln zł.
Rząd uniemożliwia kontynuację obniżek cen paliw, winą obarczając decyzję prezydenta Karola Nawrockiego, który 24 lipca skierował do Trybunału Konstytucyjnego ustawę wprowadzającą 60-procentowy podatek od nadzwyczajnych zysków spółek paliwowych za okres od marca do grudnia 2026 r.
Polski PKB przyspiesza, inflacja straszy. O obniżkach stóp procentowych możemy zapomnieć
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, komentując sprawę z forum G20 w Asheville, nie szczędził krytyki pod adresem głowy państwa:
“Trudno za program CPN płacić z kieszeni wszystkich podatników. Chcieliśmy, aby był on sfinansowany z potężnych, horrendalnych zysków koncernów paliwowych (…) Pan prezydent zamiast po stronie Polaków stanął po stronie wielkich firm”.
Z kolei Kancelaria Prezydenta argumentowała, że skierowanie ustawy do TK nie było wetem, lecz obroną zasad konkurencji oraz zakazu działania prawa wstecz. Prezydent wskazywał, że chroni w ten sposób konsumentów oraz małe i średnie przedsiębiorstwa przed negatywnymi skutkami regulacji.
Budżet, ratingi i wzrost PKB na forum G20
Minister Domański połączył kwestię wstrzymania podatku paliwowego z szerszą krytyką polityki wet prezydenckich – w tym weta do ustawy o podwyższeniu akcyzy na alkohol – wskazując, że utrudniają one ograniczanie deficytu przed zbliżającymi się przeglądami ratingów Polski. Powołał się przy tym na oceny agencji Fitch, zaznaczając:
“Prezydent nie może domagać się niskiego długu, niskiego deficytu i jednocześnie sabotować działań rządu, które właśnie do tego zmierzają. To jest polityka wewnętrznie sprzeczna, niespójna i całkowicie nieodpowiedzialna”.
Wskazując na receptę na ograniczanie zadłużenia, szef resortu finansów podkreślił rolę wzrostu gospodarczego. Zwrócił uwagę na dobre dane za II kwartał (wzrost PKB o 3,9 proc. rdr) i ożywienie w inwestycjach (wspierane przez środki z KPO) oraz w eksport, oceniając, że polski model transformacji pozostaje wysoko cenionym elementem krajowej “soft power” na forum międzynarodowym.

