
Cyberprzestępcy wyłudzają dane przez telefon. Ofiarami są osoby w różnym wieku
Oszustwa finansowe czy próby wyłudzenia wrażliwych danych w dobie technologii AI są coraz częstsze. Spośród osób, które doświadczyły kradzieży danych lub próby ich wyłudzenia, 37 proc. zetknęło się z tego typu oszustwem przez telefon – wynika z raportu serwisu ChronPESEL.pl i Krajowego Rejestru Długów. Jak się chronić? Co robić, kiedy dojdzie do incydentu?

Autorzy raportu zwrócili uwagę, że fałszywe reklamy inwestycji z wizerunkami znanych osób często nie służą do natychmiastowej kradzieży pieniędzy, lecz do zdobycia imienia, nazwiska i numeru telefonu.
Ze zdobytymi w ten sposób danymi oszuści dzwonią do ofiar, podając się za doradców i nakłaniają je do wpłacenia pieniędzy, podania kolejnych danych albo zainstalowania programu umożliwiającego zdalny dostęp do urządzenia.
Według przytoczonych w raporcie danych CSIRT KNF (zespołu reagowania na incydenty bezpieczeństwa komputerowego działającego w strukturach Komisji Nadzoru Finansowego), ponad 96 proc. niebezpiecznych domen zgłoszonych do blokady w 2025 r. dotyczyło fałszywych inwestycji.
Z badania ChronPESEL.pl i KRD wynika z kolei, że 37 proc. osób, które doświadczyły kradzieży danych lub próby ich wyłudzenia, zetknęło się z tego typu oszustwem przez telefon.
Rozwód a Pracownicze Plany Kapitałowe. Oszczędności w PPK podlegają podziałowi majątku!
Dlaczego warto zgłaszać nawet nieudane próby wyłudzeń?
Eksperci wskazali, że pełna skala zjawiska jest trudna do określenia, bo próby oszustw rzadko trafiają do oficjalnych statystyk. Wśród osób, które doświadczyły próby wyłudzenia danych, tylko 11 proc. zgłosiło incydent na policję – wynika z badania. Tyle samo powiadomiło CERT Polska, a co trzecia osoba zgłosiła sprawę do banku lub innej instytucji, której dotyczyła próba.
Spośród uczestników badania, którzy nie mieli takich doświadczeń, 65 proc. zadeklarowało, że zgłosiłoby takie zdarzenie na policję. 61 proc. zgłosiłoby sprawę również do banku lub innej instytucji. Jak zauważyli autorzy badania, widać więc znaczny rozdźwięk między deklaracjami a rzeczywistymi działaniami.
„Wiele osób uznaje, że skoro nie straciło pieniędzy, nie ma czego zgłaszać. Tymczasem nieudana próba to często dopiero pierwszy kontakt. Dane, które oszuści już zdobyli, mogą zostać wykorzystane ponownie albo sprzedane dalej. Zgłoszenie pomaga zablokować numer, domenę czy konto, z którego korzystają cyberprzestępcy” – zauważył Bartłomiej Drozd, ekspert serwisu ChronPESEL.pl.
W tego typu fałszywych reklamach publikowanych w mediach społecznościowych cyberprzestępcy wykorzystują wizerunki przedsiębiorców, polityków, dziennikarzy, celebrytów czy sportowców. Mogą one przypominać artykuły renomowanych mediów lub nagrania pochodzące z serwisów informacyjnych. Coraz częściej pojawiają się również deepfake’i, w których podrobiony wizerunek i głos mają przekonać odbiorcę, że rozpoznawalna osoba rzeczywiście poleca daną inwestycję.
„Cyberprzestępcy wiedzą, na jaką ofertę zareagował rozmówca i jakie dane zostawił w formularzu. Mogą więc podczas rozmowy telefonicznej od razu nawiązać do konkretnej inwestycji i prowadzić rozmowę według przygotowanego scenariusza. Dla wielu osób to znak, że wszystko jest w porządku, bo przecież same się zgłosiły. Zanim jednak przekażemy komukolwiek pieniądze, warto sprawdzić, czy firma, na którą powołuje się doradca, figuruje w wykazach KNF i nie ma jej na liście ostrzeżeń publicznych” – radzi Drozd.
Paliwa potanieją od soboty. Rząd wydaje rozporządzenia, a ekonomiści wyliczają koszty!
Eksperci ostrzegają przed fałszymi doradcami finansowymi
Cyberprzestępcy kontaktują się z potencjalnymi ofiarami niezależnie od ich wieku i wykształcenia. W grupie respondentów, którzy mieli do czynienia z kradzieżą danych osobowych lub próbą ich wyłudzenia, telefon jako sposób działania oszustów wskazało 48 proc. badanych z wyższym wykształceniem.
W grupach z wykształceniem średnim i policealnym oraz zasadniczym zawodowym odsetek ten wyniósł po 32 proc., a wśród ankietowanych z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnym – 28 proc.
Na kontakt telefoniczny wskazało 44 proc. respondentów powyżej 65 lat, 42 proc. w wieku 25-34 lata i 40 proc. między 35 a 44 rokiem życia. W najmłodszej grupie odsetek ten wyniósł 27 proc.
„Fałszywy doradca potrafi mówić pewnie i przekonująco, zapewniać o rosnących zyskach oraz stopniowo nakłaniać do kolejnych wpłat. Wykorzystuje przy tym presję czasu i emocje związane z obietnicą wysokiego zarobku. W takiej sytuacji nawet osoba zwykle ostrożna może zbyt późno zorientować się, że została zmanipulowana” – wskazał Drozd.
Autorzy raportu podkreślili, że rozmowa z rzekomym doradcą może być początkiem trwającej wiele tygodni manipulacji. „Cyberprzestępcy regularnie dzwonią do ofiary, pokazują jej pozorne zyski i stawiają kolejne warunki wypłaty środków. Mogą żądać dalszych przelewów pod pretekstem zapłaty podatku, prowizji lub opłaty za aktywację konta, a także domagać się dodatkowych danych albo dostępu do urządzenia” – wskazano w raporcie.
Co robić, kiedy doszło do oszustwa?
Eksperci zalecają, by każdą rozmowę, podczas której ktoś wywiera presję na szybkie podjęcie decyzji finansowej, natychmiast zakończyć. Nie należy również instalować wskazanego oprogramowania, ujawniać danych logowania do bankowości elektronicznej ani podawać kodów autoryzacyjnych. Tożsamość dzwoniącego i przedstawioną ofertę warto zweryfikować samodzielnie, korzystając z danych kontaktowych znalezionych na oficjalnej stronie danej firmy lub instytucji.
Jeśli doszło już do przekazania pieniędzy albo wrażliwych informacji, należy jak najszybciej skontaktować się z bankiem, zmienić hasła, zastrzec numer PESEL i rozpocząć regularne monitorowanie wykorzystania swoich danych w internecie. Jeżeli oszustom udostępniono dowód osobisty, trzeba również go zastrzec. Próbę oszustwa warto zgłosić na policję oraz do CERT Polska za pośrednictwem strony incydent.cert.pl – także wtedy, gdy nie doszło do utraty środków.
Badanie „Polacy wobec cyberzagrożeń i wyłudzeń danych” zostało przeprowadzone przez IMAS International we wrześniu 2026 r. na zlecenie serwisu ChronPESEL.pl i Krajowego Rejestru Długów na próbie 1500 dorosłych Polaków.

