
Dezinformacja zagraża naszym portfelom. Rektor SGH: edukacja ekonomiczna to nasza jedyna tarcza
Dezinformacja przestała być wyłącznie domeną polityki międzynarodowej czy wojskowości – coraz silniej uderza w stabilność finansową obywateli i całego sektora gospodarczego. Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu rektor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, prof. Piotr Wachowiak, w rozmowie ze Studiem PAP zwrócił uwagę na narastające zagrożenie fakenewsami w obszarze makro- i mikroekonomii.

Plotki o rzekomych niewypłacalnościach banków czy fałszywe wezwania do natychmiastowego wycofywania oszczędności mogą w krótkim czasie doprowadzić do paniki rynkowej i tragedii osobistych. Najlepszą obroną przed takimi manipulacjami jest systemowa edukacja oraz podnoszenie poziomu wiedzy ekonomicznej w społeczeństwie.
Od fałszywych alarmów bankowych po utratę oszczędności
Zdaniem rektora SGH, mechanizmy manipulacyjne w sferze finansowej wykorzystują niewiedzę i emocje obywateli, doprowadzając do groźnych zjawisk:
- sianie paniki sektora bankowego – rozsiewanie nieprawdziwych informacji o rzekomych problemach z płynnością konkretnych instytucji finansowych, co skłania ludzi do masowego wypłacania gotówki,
- wprowadzanie w błąd i wyłudzenia – przekonywanie nieświadomych inwestorów lub depozytariuszy do przenoszenia środków na niebezpieczne, niezweryfikowane konta,
- niska wiedza bazowa – podatność na manipulację wynikająca z faktu, że znaczna część społeczeństwa nie rozumie podstawowych mechanizmów rządzących rynkiem i systemem bankowym.
Aby skutecznie przeciwdziałać tym zagrożeniom, środowisko akademickie podejmuje konkretne inicjatywy oddolne. Przykładem jest Otwarty Uniwersytet Ekonomiczny działający przy SGH, który już od października uruchamia kolejne zajęcia nastawione na podnoszenie świadomości finansowej Polaków na różnych poziomach zaawansowania.
Koniec przewag Europy Środkowo-Wschodniej. Model “kapitalizmu patchworkowego” się wyczerpuje
Kształtowanie elit przyszłości
Profesor Wachowiak odniósł się również do wyzwań stojących przed szkolnictwem wyższym w kontekście zbliżającego się roku akademickiego. Zauważył, że rola współczesnej uczelni musi ulec głębokiej transformacji. W świecie, w którym wiedza teoretyczna dezaktualizuje się w błyskawicznym tempie, najważniejszym zadaniem uniwersytetów staje się nie tyle bierne przekazywanie faktów, co kształtowanie odpowiednich postaw i kompetencji miękkich.
Studenci muszą zostać wyposażeni w uniwersalne narzędzia pozwalające odnaleźć się w dynamicznym otoczeniu: umiejętność krytycznego myślenia, precyzyjną analizę wiarygodności źródeł informacji oraz zdolność do podejmowania trafnych decyzji w warunkach niepewności.
Prawda jako towar deficytowy
Dyskusja w Studiu PAP nawiązywała do panelu zorganizowanego przez Polską Agencję Prasową oraz czołowe polskie uczelnie publiczne, poświęconego współpracy nauki i mediów w walce o bezpieczeństwo poznawcze. Punktem wyjścia do debaty stał się raport „Dezinformacja i bezpieczeństwo. Definicje, mechanizmy, rekomendacje”, przygotowany przez badaczy z Uniwersytetu Jagiellońskiego we współpracy z PAP.
W raporcie tym wprowadzono pojęcie „certinformacji” – rozumianej jako zweryfikowana, w pełni prawdziwa i wiarygodna wiadomość, stanowiąca bezpośrednie przeciwieństwo dezinformacji. Eksperci podkreślają, że gwarantem bezpieczeństwa poznawczego obywateli jest przebywanie w otoczeniu sprawnie zweryfikowanych danych. Tylko na bazie rzetelnej informacji konsumenci i wyborcy są w stanie podejmować optymalne decyzje – zarówno przy domowym budżecie, jak i przy urnie wyborczej.

