Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Historyczny wstrząs na rynku ropy. MAE: wojna odcięła 7,5% światowych dostaw

“Tak źle jeszcze nie było” – tymi słowami Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) podsumowuje aktualną sytuację na globalnym rynku surowców. Wojna na Bliskim Wschodzie doprowadziła do największych zakłóceń w dostawach ropy naftowej w historii, wymuszając na krajach członkowskich Agencji uwolnienie rekordowych rezerw strategicznych.

Skrzydło samolotu
Źródło: Freepik

W swoim najnowszym, czwartkowym raporcie MAE kreśli czarny scenariusz dla światowej gospodarki. Konflikt w Iranie uderzył bezpośrednio w 7,5% globalnej podaży ropy, co przekłada się na deficyt rzędu 8 mln baryłek dziennie tylko w bieżącym miesiącu.

Rezerwy strategiczne idą w ruch

Skala kryzysu zmusiła państwa zrzeszone w MAE do bezprecedensowej reakcji. Agencja zdecydowała o uwolnieniu aż 400 mln baryłek z rezerw awaryjnych.

To desperacki krok mający na celu uspokojenie rynków i zahamowanie gwałtownych skoków cen, które ponownie przebijają barierę 100 dolarów za baryłkę po atakach na tankowce na wodach irackich.

Blokada cieśniny Ormuz i paraliż produkcji

Kluczowym punktem zapalnym pozostaje cieśnina Ormuz. Jej faktyczne zamknięcie zablokowało nie tylko transport, ale i wydobycie u największych graczy w regionie.

  • wstrzymanie wydobycia – producenci z Zatoki Perskiej zostali zmuszeni do ograniczenia produkcji o ok. 10 mln baryłek dziennie,
  • problemy logistyczne – choć Arabia Saudyjska i ZEA próbują przekierować eksport alternatywnymi szlakami, ich przepustowość jest niewystarczająca, by zrównoważyć straty.
  • kryzys rafineryjny – blokada zagraża również regionalnym mocom rafineryjnym (ok. 4 mln baryłek dziennie), co stwarza bezpośrednie ryzyko niedoborów oleju napędowego oraz paliwa lotniczego.

Widmo inflacji wisi nad Polską. Co jest główną przyczyną? Zobacz!

Drastyczna korekta prognoz popytu

Szok podażowy i idąca za nim niepewność gospodarcza zaczęły już dławić globalną konsumpcję. MAE obniżyła swoje szacunki dotyczące wzrostu popytu na ten rok o blisko 25% – do zaledwie 640 tys. baryłek dziennie. To najniższy poziom prognozowany od ponad roku.

“Wojna na Bliskim Wschodzie powoduje największe zakłócenia w dostawach w historii światowego rynku ropy naftowej” – czytamy w raporcie Agencji.

Polska w cieniu “czarnego łabędzia”? NBP tnie stopy, a inflacja wraca do celu

Nadwyżka, której nie będzie

Jeszcze niedawno MAE zapowiadała, że rok 2026 będzie stał pod znakiem rekordowej nadwyżki surowca. Dzisiaj te prognozy są już nieaktualne. Szacowana nadwyżka została ścięta o ponad jedną trzecią, do poziomu zaledwie 2,4 mln baryłek dziennie.

Sytuację próbują ratować producenci spoza OPEC+ oraz niektórzy członkowie organizacji, jak Kazachstan czy Rosja, zwiększając własne wydobycie. Eksperci Bloomberga ostrzegają jednak, że te działania to jedynie “kropla w morzu potrzeb”, która nie jest w stanie zrekompensować paraliżu Bliskiego Wschodu.

Dla światowej gospodarki oznacza to jedno: okres ekstremalnie drogiej energii, który przełoży się na dalszy wzrost inflacji i ograniczenie mobilności globalnej (w tym masowe odwoływanie lotów).

źródło: Business Insider

Zobacz też