Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Koniec 2025 roku z inflacją w ryzach. Jak zareagują stopy procentowe?

Polska gospodarka kończy 2025 rok z mocnym, pozytywnym akcentem. Według szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego, inflacja konsumencka (CPI) w grudniu wyniosła 2,4% w ujęciu rocznym.

Źródło: "X" NBP, PKO Research

To wynik nie tylko niższy od listopadowego (2,5%), ale przede wszystkim lokujący się poniżej punktowego celu Narodowego Banku Polskiego. Po walce z drożyzną, stabilizacja cen staje się faktem, co otwiera zupełnie nowy rozdział w dyskusji o polityce pieniężnej na rok 2026.

Najnowsze odczyty

Większość ekonomistów spodziewała się utrzymania wskaźnika na poziomie z listopada. Odczyt 2,4% rdr przy braku zmian cen w stosunku do listopada (0,0% mdm) pokazuje, że dynamika wzrostu cen w Polsce wyhamowała silniej, niż zakładał rynkowy konsensus.

Sytuację tę skomentował Minister Finansów, Andrzej Domański, podkreślając realny zysk dla obywateli:

“Kończymy 2025 rok z naprawdę niską inflacją. 2,4% za grudzień to odczyt poniżej celu inflacyjnego NBP i poniżej oczekiwań analityków. Wynagrodzenia rosną, inflacja spada – rośnie siła nabywcza pensji Polaków” – napisał szef resortu finansów.

Warto zauważyć, że grudzień był kolejnym miesiącem stagnacji cen w ujęciu miesięcznym. Wskaźnik CPI przez ostatnie osiem miesięcy wzrósł łącznie o zaledwie 0,4%, co sugeruje, że presja inflacyjna w krótkim terminie niemal wygasła.

Rok 2025 był w ocenie Polaków dobry? Jak w kwestii pieniędzy? Sprawdź!

Bilans roku 2025

Patrząc na cały rok 2025, średnioroczna inflacja ukształtowała się na poziomie 3,6%. Choć jest to wynik identyczny jak w roku 2024, to zestawienie go z danymi historycznymi pokazuje skalę pokonanego dystansu. Jeszcze w 2023 roku średnia inflacja wynosiła 11,4%, a w rekordowym 2022 roku aż 14,4%.

Eksperci zwracają jednak uwagę na szerszy kontekst. Mimo obecnego sukcesu, ostatnie lata trwale zmieniły poziom cen w Polsce. Statystyki są nieubłagane: przez ostatnie 5 lat średnia inflacja wynosiła aż 7,45%. Cel inflacyjny NBP był trwale przekroczony przez większość z ostatnich sześciu lat (zaledwie w 5 z 74 ostatnich miesięcy inflacja mieściła się w celu).

Co w grudniu działo się w koszyku zakupowym?

Choć pełne dane poznamy dopiero w połowie stycznia, “szybki szacunek” GUS pozwala zidentyfikować główne motory dezinflacji.

  • Paliwa – największy hamulec cen – ceny paliw do prywatnych środków transportu potaniały o 3,1% rdr. W samym grudniu spadły o 0,9% w porównaniu do listopada, co znacząco obniżyło ogólny wskaźnik.
  • Żywność pod kontrolą – ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły o 2,4% rdr, co jest dynamiką znacznie niższą niż w poprzednich latach. W ujęciu miesięcznym ceny w tej kategorii nie zmieniły się, co w okresie przedświątecznym jest sygnałem niezwykle istotnym.
  • Nośniki energii – tu odnotowano wzrost o 2,8% rdr. Choć dynamika ta nieznacznie przyspieszyła w stosunku do listopada (2,7%), nadal pozostaje na relatywnie niskim poziomie.

ZUS w górę. Ile naprawdę zapłacisz i dlaczego warto pomyśleć o alternatywie

Analitycy PKO BP wskazują na jeszcze jeden istotny aspekt:

“Szacujemy, że inflacja bazowa (z wyłączeniem cen żywności i energii) w grudniu wyniosła 2,8% rdr wobec 2,7% rdr miesiąc wcześniej”.

Oznacza to, że choć ceny surowców i żywności stabilizują wskaźnik, fundamenty inflacji wewnątrz gospodarki wciąż pozostają nieco powyżej celu.

Zmiana mentalności firm

Niezwykle ciekawą obserwacją podzielili się eksperci z banku ING. Zwracają oni uwagę na zmianę zachowań cenowych przedsiębiorstw. Niski wzrost cen żywności oraz stabilna inflacja bazowa, mimo okresu świątecznego i szybkiej zimy, świadczą o tym, że firmy przestały “na zapas” podnosić marże.

“To pokazuje, że zachowania cenowe firm wracają do czasów niskiej inflacji. A pomyśleć, że jeszcze niedawno ceny żywności w samym grudniu potrafiły wzrosnąć o 1,5–2% mdm” – zauważają analitycy ING.

Według nich grudniowy odczyt to ważny “reality check” dla Rady Polityki Pieniężnej (RPP), która do tej pory z dystansem podchodziła do trwałości procesu dezinflacji.

Analitycy PZU z wytęsknieniem czekają na 2026 rok. Nadchodzi wzrost popytu? Sprawdź!

Co dalej?

Według listopadowej projekcji NBP, inflacja w nadchodzącym roku ma oscylować wokół 2,9%, by w 2027 roku osiągnąć stabilne 2,5%. Resort finansów w swoich założeniach budżetowych jest nieco bardziej ostrożny, zakładając 3% w 2026 roku.

Jednak to prognozy dotyczące stóp procentowych najbardziej rozgrzewają rynek. ING przewiduje, że w 2026 roku możliwe są nawet trzy cięcia stóp, które sprowadzą główną stopę do poziomu 3,25%. Pierwsze dyskusje o obniżkach mogą pojawić się już na styczniowym posiedzeniu RPP.

Eksperci Banku Pekao dodają:

“Rok 2025 kończymy poniżej celu NBP. Potencjał do dalszej dezinflacji jeszcze jest – ale to już temat na przyszły rok”.

Oszczędzimy 25 mld zł? Zobacz, prognozy RPP na 2026 rok!

Przed nami „statystyczna cisza”

Warto pamiętać, że dane grudniowe są ostatnimi “szybkimi szacunkami”, jakie zobaczymy w najbliższym czasie. W styczniu i lutym GUS tradycyjnie nie publikuje wstępnych danych ze względu na coroczną rewizję koszyka inflacyjnego (aktualizację wag poszczególnych produktów). Kolejny “flash” pojawi się dopiero pod koniec marca.

To oznacza, że przez najbliższe dwa miesiące rynki będą operować w warunkach pewnej niepewności informacyjnej, co może sprzyjać spekulacjom na temat dalszych ruchów RPP. Niemniej jednak, fundament w postaci 2,4% na koniec roku daje solidną bazę do optymizmu.

Podsumowując, rok 2025 żegnamy z inflacją w ryzach. Mimo że długoterminowe skutki poprzednich wzrostów cen pozostaną z nami w postaci wyższych kosztów życia, tempo ich dalszego przyrostu wróciło do normy. Dla przedsiębiorców oznacza to większą przewidywalność kosztów, a dla konsumentów – realną szansę na odbudowę oszczędności przy rosnących wynagrodzeniach.

źródło: Business Insider, Bankier, PAP

Zobacz też